Zamknij

Wiadomo, ile Pudzianowski zarabia w KSW. Można złapać się za głowę

22.10.2021 10:00
Mariusz Pudzianowski
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER/East News

Mariusz Pudzianowski - ZAROBKI: "Super Express" ujawnił, ile w Konferencji Sztuk Walki zarabia legendarny polski sportowiec, Mariusz Pudzianowski. Zgarniane przez "Pudziana" sumy - nawet za przegrane walki - są tak wysokie, że można złapać się za głowę. Sprawdź, ile zarabia Pudzianowski w KSW!

  1. Mariusz Pudzianowski: zarobki w KSW
  2. Mariusz Pudzianowski: z czego jeszcze ma pieniądze?

Mariusz Pudzianowski związał się z MMA ponad 12 lat temu. Jako główna twarz polskiej federacji, Konferencji Sztuk Walki, zarabia krocie. Nie jest to jednak jednostronna relacja, bowiem legendarny polski siłacz działał i wciąż działa jak magnes przyciągający rzesze fanów do KSW, co pozwoliło na prężny rozwój federacji, a co za tym idzie - coraz większe podwyżki za walki dla "Pudziana". Teraz były strongman powraca do oktagonu i już w sobotę zmierzy się w walce wieczoru KSW 64 z Serginem Ousmanem "Bombardierem" Dią. Za ten pojedynek, i to niezależnie od wyniku walki, również zgarnie majątek.

A ile konkretnie zarabia Pudzianowski w KSW? Za pierwszą wygraną walkę z Marcinem Najmanem urodzony w Białej Rawskiej zawodnik zarobił 200 tysięcy złotych. Już wtedy siłacz uzgodnił w pierwszym kontrakcie z KSW, że za każde następne pojedynki będzie zarabiał o kolejne 50 tys. zł więcej. I tym sposobem za drugą walkę w karierze, zwycięski pojedynek z Japończykiem Yusuke Kawaguchim, zainkasował już 250 tys. zł.

Mariusz Pudzianowski: zarobki w KSW

Po dwóch imponujących zwycięstwach w KSW "Pudzianem" zaczęły interesować się także zagraniczne federacje. Jako najsilniejszy człowiek na świecie wzbudzał bowiem w środowisku sportów walki ogromne zainteresowanie. I tak wynegocjował kolejny lukratywny kontrakt - Pudzianowski zmierzył się podczas gali w Chicago z niezwykle doświadczonym i utytułowanym weteranem MMA, Amerykaninem Timem Sylvią. Przegrał, ale zgarnął za występ około 350 tys. zł.

Chociaż porażka z Sylvią była dla "Pudziana" sportowym krokiem wstecz, w Polsce wciąż był gigantyczną marką. W kolejnej walce dla KSW wygrał efektownie z ogromnym Amerykaninem Erikiem "Butterbeanem" Eschem, za co otrzymał 300 tys. zł. Następne starcie, z Brytyjczykiem Jamesem "Kolosem" Thompsonem, zakończyło się porażką polskiego gwiazdora, ale i tak wynegocjował on przed pojedynkiem podwyżkę i zarobił 350 tys. zł. Z kolei w 2016 roku za dwa hitowe pojedynki z Marcinem Różalskim (porażka) i "Popkiem" (zwycięstwo) zgarnął w sumie blisko milion złotych.

Mariusz Pudzianowski: z czego jeszcze ma pieniądze?

Do tych ogromnych wręcz sum należy jeszcze doliczyć liczne osobiste kontrakty Pudzianowskiego z dużymi firmami, m.in. Kosbudem, Blachami Pruszyński, Olimpem, Betfanem czy Super Glue. Były strongman nie roztrwania jednak swojego majątku - pieniądze inwestuje w firmę transportową. Jego tiry wożą towar po całej Europie.

- Kiedyś, jeszcze jako strongman, dostałem w prezencie ciężarówkę, którą wykorzystywaliśmy w czasie zawodów. Potem stała bezczynnie w garażu. Stwierdziłem, że to bez sensu i że powinna na siebie zarabiać. I tak to się zaczęło. Firma transportowa to ciężki kawałek chleba, ale interes się kręci - wyznał "Pudzian" w rozmowie z "Super Expressem".

A co po zakończeniu kariery? - Będę miał co robić: jedna firma, druga firma, kilka działalności rozpoczętych. Pracy starczy na 24 godziny na dobę - stwierdził.

RadioZET.pl/Super Express