Zamknij

Marcin Najman stanął w obronie Basi Kurdej-Szatan: "Katolicy wybaczają"

24.11.2021 12:07
Marcin Najman stanął w obronie Basi Kurdej-Szatan
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/EastNews; TOMASZ RADZIK/AGENCJA SE/East News

Marcin Najman nieoczekiwanie stanął w obronie Barbary Kurdej-Szatan, która po swoim komentarzu nt. Straży Granicznej popadła w poważne tarapaty wizerunkowe i straciła kontrakt z siecią Play. "Katolicy wybaczają. Pamiętają, ale wybaczają" - napisał "El Testosteron".

Barbara Kurdej-Szatan kilka tygodni temu w wulgarnych i niezwykle emocjonalnych słowach odniosła się do nagrania, na którym funkcjonariusze Straży Granicznej mieli szarpać kobietę i dzieci. Niewybredny język nie wywołałby pewnie większych reperkusji, gdyby nie fakt, że aktorka wprost nazwała pograniczników "mordercami". Później kobieta przeprosiła na Instagramie, ale było już za późno. Lawina ruszyła.

Popularna Joasia straciła pracę w serialu Telewizji Polskiej "M jak miłość". "Obrona polskiej granicy pokazuje, jak cenna jest praca polskich służb i wojska. W Telewizji Polskiej nie może być miejsca dla osób, które szkalując i wyzywając obrońców naszych granic, same postawiły się poza wspólnotą aksjologiczną Polaków (...) B. Kurdej-Szatan nie będzie już więcej premierowo występować w TVP. Ze względu na wcześniej nagrany cykl, ostatni odcinek serialu z jej udziałem wyemitowany zostanie 6.12 br," - oznajmił na Twitterze prezes narodowego nadawcy Jacek Kurski. Komunikat wydała też sieć Play, której Kurdej-Szatan od wielu lat była twarzą. Początkowo próbowano załagodzić sytuację, jednak w środę portal "Pudelek" poinformował nieoficjalnie, że operator nie przedłuży umowy z aktorką i nakazał już wycofanie wszelkim materiałów promocyjnych z jej udziałem. To wywołało sprzeciw nawet w niektórych osobach, które wcześniej krytykowały Basię. W tym gronie znalazł się Marcin Najman.

Marcin Najman broni Barbary Kurdej-Szatan

"Powiedziała coś bardzo złego. Łukaszenko wykorzystał naiwność Basi, grając jej na emocjach i empatii przeciwko Polskim Żołnierzom. Ale zreflektowała się, przeprosiła. Kara i infamia [pozbawienie kogoś lub utrata dobrego imienia - red.], jaka ją obecnie spotyka, jest w mojej ocenie za duża. Katolicy wybaczają. Pamiętają, ale wybaczają" - napisał znany z prawicowych sympatii "El Testosteron".

Kilka dni wcześniej Najman podzielił się swoim pomysłem na kryzys migracyjny na polsko-białoruskiej granicy. "Gdyby to ode mnie zależało, na całej długości granicy z Białorusią nakazałbym wojsku zaminować pas o szerokości 100 metrów. Oczywiście co 20 metrów ustawić tabliczki informacyjne. Byłoby po problemie" - pisał organizator gal MMA-VIP.

RadioZET.pl