Zamknij

Marcin Najman o Punchdown: To odbieranie sobie zdrowia za kilka tys. złotych

26.10.2021 09:14
Marcin Najman
fot. Polska Press/East News

Marcin Najman zabrał głos ws. wydarzeń na gali TOTALbet Punchdown 5, gdzie Artur Walczak doznał bardzo poważnych obrażeń w wyniku walki na uderzenia z otwartej ręki. - Dla mnie taka rywalizacja to świadome odbieranie sobie zdrowia za kilka tysięcy złotych - napisał organizator gal MMA-VIP.

  1. Marcin Najman o gali Punchdown 5
  2. Punchdown prostuje informacje ws. Artura Walczaka

Artur "Waluś" Walczak trafił do szpitala w krytycznym stanie i wciąż walczy o życie. To efekt ciosu z otwartej ręki, jaki otrzymał od swojego rywala, Dawida "Zalesia" Zalewskiego".

Marcin Najman o gali Punchdown 5

- Lawina hejtu wylała się na rywala "Walusia". Akurat jego winy w tym wypadku nie widzę żadnej. Panowie świadomie umówili się, że będą sobie odbierać zdrowie poprzez okładanie się po głowie, bez możliwości obrony. Tak samo mógł skończyć "Zaleś". Dla mnie taka rywalizacja to świadome odbieranie sobie zdrowia za kilka tysięcy złotych. Sporty walki to sztuka zadawania ciosów i obron. Tu obron stosować nie można - skomentował sytuację Najman w poście na swoim profilu na Instagramie.

- Jedyne czego nie mogę zrozumieć, to że nie było w zabezpieczeniu karetki na miejscu. Karetka to powinien być standard na zawodach tego typu. Nawet na meczach trzeciej ligi koszykówki czy w "Tańcu z Gwiazdami" karetka z lekarzem na miejscu zabezpiecza uczestników. U mnie na galach są dwie karetki, jedna "Rka" reanimacyjna i druga do transportu. To przecież powinna być norma. Nie zmienia to faktu, że każdy z uczestników stawił się tam na własne życzenie i brał ryzyko - dodał znany zawodnik sportów walki.

W ten sposób nawiązał zapewne do informacji, jakie po całym zdarzeniu przekazywał przyjaciel "Walusia", Piotr "Bonus BGC" Witczak. Zawodnik znany z występów w High League i Fame MMA twierdził, że Walczak aż 30 minut czekać musiał na karetkę. W oficjalnym oświadczeniu informacji tej zaprzeczyła federacja.

Punchdown prostuje informacje ws. Artura Walczaka

"Wbrew nieprawdziwym informacjom powielanym przez osoby trzecie, a w konsekwencji również przez media, na miejscu wydarzenia był zapewniony przez organizatora zespół ratowników medycznych oraz transport medyczny. Niezwłocznie po dokonaniu oceny sytuacji zdrowotnej Pana Walczaka, w związku z obserwowanymi u Niego objawami mogącymi być wyrazem bezpośredniego zagrożenia życia, a także biorąc pod uwagę oczekiwany czas przybycia państwowego zespołu ratownictwa medycznego, zespół medyczny podjął decyzję o wezwaniu do przytomnego i mającego kontakt z ratownikami Zawodnika jednostki państwowego zespołu ratownictwa medycznego, której zadaniem było przetransportowanie poszkodowanego do szpitala. Karetka pogotowia, która przybyła na miejsce zabrała Pana Artura Walczaka, przygotowanego już do transportu przez zespół medyczny zabezpieczający wydarzenie. Następnie Pan Walczak został przetransportowany do jednostki mogącej udzielić specjalistycznej pomocy medycznej. Zespół medyczny obsługujący wydarzenie, wraz z karetką został na miejscu, aby zapewnić bezpieczeństwo pozostałych uczestników gali oraz jej gości" - przekazali organizatorzy Punchdown.

Posłuchaj podcastu