Współwłaściciel KSW o FAME MMA: "Ktoś dziwny mierzy się z kimś jeszcze bardziej dziwnym"

Krzysztof Sobczak
05.04.2019 09:13
Maciej Kawulski o FAME MMA
fot. YouTube/screen

Maciej Kawulski, współwłaściciel KSW, nie widzi zagrożenia dla swojej organizacji ze strony rosnących w siłę gal FAME MMA. Przyznaje, że to "dziwny" projekt, jednak - skoro znajduje swoich odbiorców - nie należy go krytykować.

Zagłosuj

Które wydarzenie bardziej do Ciebie przemawia?

Liczba głosów:

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

FAME MMA to walki youtuberów, patostreamerów i celebrytów. Ostatnia gala, FAME MMA 3, a także konferencje poprzedzające wydarzenie biły rekordy popularności "polskiego" YouTube'a. Kibiców elektryzowało przede wszystkim starcie patoinfluenserki Marty Linkiewicz z celebrytką Moniką "Esmeraldą" Godlewską. Obie zawodniczki za 47-sekundową walkę miały otrzymać między 50-100 tys. złotych.

ZOBACZ TAKŻE: Walka Linkiewicz vs Godlewska [WIDEO]

Fani byli gotów zapłacić po kilkadziesiąt złotych za bilet lub PPV, bo tylko w tym systemie była dostępna gala. Żadna stacja telewizyjna nie transmitowała tej imprezy.

Kawulski: "Nie traktuję ich jako konkurencji"

Maciej Kawulski, współwłaściciel największej organizacji MMA w kraju - KSW - w rozmowie z Antonim Partumem ze sport.pl opowiedział m.in. o swoich odczuciach w stosunku do FAME MMA.

- Nie powinno się porównywać produkcji telewizyjnych do tych internetowych, bo to dwa światy. A co do meritum: to nie chcę mówić o młodej organizacji, która opiera się na bardzo wyraźniej kontrowersji. Ktoś strasznie dziwny mierzy się z kimś jeszcze bardziej dziwnym. I tworzy się coś bardzo dziwnego. Ludzi wcale nie obchodzi to, co ze sportowego punktu widzenia może się wydarzyć. Ich po prostu nurtuje: co tam się stanie, gdy tak dwie dziwne osoby wchodzą do klatki - mówi Kawulski.

- Nie traktuję ich jako konkurencji, bo jak u nas występują freaky, to jednak w większości prezentują znacznie wyższy poziom sportowy niż zwykły youtuber - dodaje.

Maciej Kawulski, choć sam ma krytyczny stosunek do FAME MMA, to nie rozumie ataków i szydery na tego typu wydarzenia. - Albo reaguj na to, w którą stronę idzie świat, albo to olej. Jeśli tylko bezczynnie siedzisz i wszystko wokół krytykujesz, to stajesz się zgorzkniałym głupcem. Możesz nie słuchać disco polo, ale krytykując i wyśmiewając ten gatunek muzyczny obrażasz kilka milionów Polaków - twierdzi współwłaściciel KSW.

Najbliższa gala KSW - KSW 48 - odbędzie się 27 kwietnia w Lublinie, a w klatce zaprezentuje się m.in. pierwszy mistrz organizacji Łukasz Jurkowski. FAME MMA 4 zaplanowano na 22 czerwca w Częstochowie.

TO TAKŻE MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

RadioZET.pl/sport.pl/KS