Zamknij

Zawodnik Fame MMA nie wpłacił obiecanej sumy na hospicjum. Absurdalna wymówka

09.08.2022 09:09

Alan Kwieciński wywołał niemały skandal. Zawodnik Fame MMA i HIGH Leauge miał wpłacić 10 tys. złotych na hospicjum, jednak przelał tylko połowę tej sumy. Powód, dla którego tego nie zrobił jest absurdalny.

Alan Kwieciński
fot. Instagram screen/alan.kwiecinski92

Alan Kwieciński w przeszłości był uczestnikiem Warsaw Shore, a obecnie możemy często zobaczyć go w oktagonie. Popularny "Alanik" walczył już bowiem dla dwóch freak fightowych federacji - Fame MMA oraz HIGH League.

Nie można jednak powiedzieć, że w którejś z nich święcił sukcesy. Jego trzy ostatnie pojedynki zakończyły się porażką. W czerwcu na gali HIGH League pokonał go 45-letni Dawid Załęcki, któremu Alan zarzucił zażywanie środków dopingujących.

Skandal z udziałem zawodnika Fame MMA i HIGH League

Załęcki wyszedł więc z zakładem, na który zgodził się jego rywal. Badania nie wykazały żadnych niedozwolonych środków, a Kwieciński zgodnie z umową miał wpłacić 10 tysięcy złotych na toruńskie hospicjum dla dzieci.

Problem w tym, że tego nie zrobił, a wpłacił tylko połowę wspomnianej kwoty. Taka postawa spotkała się z dużym oburzeniem, tym bardziej że zawodnik miał inkasować gażę rzędu 100 tys. złotych. W taki sposób tłumaczył się w rozmowie z kanałem "TV Reklama" w serwisie Youtube.

- Nie mam kiedy tego wpłacić. Powiedziałem, że to zrobię, ale dajcie mi trochę czasu. Nawet nie widziałem się z menadżerem, który trzyma moje pieniądze. Powiedział mi, "Alan, rozwalisz wszystkie pieniądze". Dlatego żyję z sum, które zarabiam na koncertach. Pięć tysięcy nie robi mi różnicy - tłumaczył się.

loader

RadioZET.pl/TV Reklama