Zamknij

Komunikat PunchDown ws. śmierci Artura Walczaka: "Nadzieja ostatecznie zgasła"

26.11.2021 16:24
Komunikat PunchDown ws. śmierci Artura Walczaka
fot. TOMASZ GOLLA/AGENCJA SE/East News

PunchDown wydało komunikat po śmierci Artura "Walusia" Walczaka. Zawodnik zmarł miesiąc po swojej walce z Dawidem "Zalesiem" Zalewskim na gali PunchDown 5 we Wrocławiu. "Nadzieja ostatecznie zgasł" - napisano.

Artur "Waluś" Walczak nie żyje. 22 października były strongman został znokautowany przez Dawida "Zalesia" Zalewskiego na gali PunchDown 5 i z poważnymi obrażeniami mózgu trafił do jednego z wrocławskich szpitali. Lekarze przez ponad miesiąc walczyli o jego życie, starali się wybudzić go ze śpiączki farmakologicznej, ale wszelkie próby kończyły się niepowodzeniem. W piątek sportowiec zmarł wskutek "niewydolności wielonarządowej z powodu nieodwracalnego uszkodzenia centralnego układu nerwowego". Miał 46 lat.

Głos ws. śmierci "Walusia" zabrał "Zaleś". Komunikat wydała też organizacja PunchDown.

Komunikat PunchDown po śmierci "Walusia"

"Z głębokim żalem przyjęliśmy dziś wiadomość o śmierci Artura »Walusia« Walczaka. Odszedł od nas nie tylko wspaniały sportowiec, ale przede wszystkim nasz dobry kolega. Będzie nam Go bardzo brakowało. Podobnie jak wszyscy znający Artura, długo mieliśmy nadzieję, że Jego wybudzenie się ze śpiączki jest tylko kwestią czasu, a powrót do zdrowia, jakkolwiek mozolny, będzie możliwy. Niestety dzisiaj ta nadzieja ostatecznie zgasła. W tej bardzo smutnej chwili chcemy złożyć Rodzinie oraz wszystkim Najbliższym Artura wyrazy najgłębszego ubolewania z powodu ich straty oraz przekazać nasze kondolencje" - napisano na Instragramie.

Artur "Waluś" Walczak w przeszłości rywalizował m.in. z Mariuszem Pudzianowskim w zawodach strongmanów. Ponadto stoczył trzy walki w mieszanych sztukach walki, w tym na Fame MMA 2, gdy pokonał w przez techniczny nokaut Piotra "Czapiego" Czapiewskiego.

RadioZET.pl