Jarrell Miller wpadł na dopingu. Śmiesznie niska kara dla pięściarza

Krzysztof Sobczak
30.04.2019 12:38
Jarrell Miller zawieszony na pół roku za stosowanie dopingu
fot. Alan Stanford/Imago Sport and News/East News

Jarrell Miller (23-0-1, 20 KO), który 1 czerwca miał stoczyć bój o mistrzostwo świata z Anthonym Joshuą (22-0, 21 KO), został zawieszony na pół roku za stosowanie niedozwolonych środków. Zdaniem większości ekspertów, to śmiesznie niska kara, nieadekwatna do przewinienia.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Zobacz także

Walka Joshua vs Miller miała się odbyć 1 czerwca w legendarnej Madison Square Garden w Nowym Jorku, a jej stawką były pasy mistrzowskie federacji WBA, WBO, IBF i IBO w wadze ciężkiej. Amerykanin swoją wielką szansę przegrał jeszcze przed pierwszym gongiem, bo oblał aż trzy testy antydopingowe. W jego organizmie wykryto endurobol, ludzki hormon wzrostu oraz EPO.

Miller dwukrotnie zapierał się, by zażywał zakazane środki, a ugiął się dopiero po wykryciu EPO. - Spierniczyłem to i obrałem złą drogę - przyznał w jednym z wywiadów.

Jarrell Miller zawieszony na pół roku

W związku z dopingiem federacja WBA ukarała Amerykanina półrocznym zawieszeniem, które obowiązuje od marca. Teoretycznie więc "Big Baby" będzie mógł wrócić do ringu w październiku. Dla wielu ekspertów ta kara to "parodia" i wprost nazywają ją "śmieszną".

RadioZET.pl/Twitter/KS