Promotor Krzysztofa Głowackiego złożył protest po walce z Mairisem Briedisem

Krzysztof Sobczak
17.06.2019 14:11
Głowacki vs Briedis
fot. TOMASZ RADZIK/AGENCJA SE/East News

Walka Głowacki vs Briedis. Andrzej Wasilewski, promotor Krzysztofa Głowackiego, poinformował o złożeniu oficjalnych protestów w federacjach WBO i WBC. Pojedynek Polaka z Łotyszem zakończył się skandalem.

Zagłosuj

Czy walka Głowacki vs Briedis powinna zostać powtórzona?

Liczba głosów:

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Zobacz także

"Pisma do WBC i WBO już wysłane. Walczymy" - napisał lakonicznie na Twitterze Wasilewski. Zdaniem polskiego obozu, Briedis powinien zostać zdyskwalifikowany bądź - przynajmniej - walka powinna być uznana za nieodbytą.

- Walczymy o unieważnienie werdyktu. Czy coś wywalczymy? Na pewno, pytanie tylko co. Gdyby to nie był turniej, to wynik by cofnięto i nakazano natychmiastowy rewanż, a tak trudno przewidzieć co się wydarzy. Czekamy na odpowiedź - powiedział TVP Sport szef Knockout Promotions.

Początkowo stawką walki Głowacki vs Briedis miały być pasy mistrzowskie dwóch federacji - WBO i WBC - ale w ostatniej chwili ta druga wycofała się z ustaleń. Potem pojawiła się informacja, że wciąż toczą się rozmowy i być może WBC zdecyduje się powierzyć swój pas Briedisowi. Stąd też Andrzej Wasilewski zdecydował o przesłaniu pism do obu tych federacji.

- Tak naprawdę nadal nie wiadomo, o co toczyła się walka w Rydze. Oczywiście o awans do finału [World Boxing Super Series - przyp. red.], ale poza tym nikt nie wie, czy w stawce był pas WBO, pas WBC, oba, czy w ogóle żaden z nich. Burdel jednym słowem - dodał promotor.

Głowacki vs Briedis: Skandal w Rydze

W trakcie walki doszło do kilku skandalicznych zdarzeń z udziałem Briedisa: uderzenie łokciem w szczękę, seria ciosów po gongu, którego nie usłyszał sędzia, a które doprowadziły do knock-downu i wtargnięcie trenera na ring. W trzeciej rundzie polak został znokautowany, a będący w świetnym nastroju Łotysz przyznał z uśmiechem, że celowo uderzył Polaka łokciem. To byłajego reakcja na faul Głowackiego, który w ferworze walki trafił rywala w tył głowy.

RadioZET.pl/TVP Sport/KS