Głowacki – Briedis: Polak oszukany, TVP zapowiedziało protest. Co to oznacza?

Maciej Walasek
16.06.2019 08:46
Głowacki - Briedis
fot. Xinhua News/East News

Walka Głowacki – Briedis zakończyła się ogromnym skandalem. Marek Szkolnikowski, dyrektor TVP zapowiedział, że będzie walczył o zmianę werdyktu i Telewizja Polska złoży protest.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Głowacki – Briedis była jedną z sobotnich walk turnieju WBSS. W drugiej rundzie Krzysztof Głowacki trafił Mairisa Briedisa w tył głowy, a Łotysz uderzył go łokciem. Mimo że przeciwnik Polaka powinien zostać zdyskwalifikowany, sędzia nie zareagował. Dodatkowo, kiedy było po gongu a wałczanin leżał na deskach, arbiter nie przerwał liczenia.

Głowacki - Briedis: TVP złoży protest

Kibice natychmiast nazwali walkę skandalem, a Marek Szkolnikowski zapowiedział protest. Przypomnijmy, że to TVP kupiła prawa do transmisji walki o pas mistrza świata WBO wagi junior ciężkiej. W związku z tym jako nadawca może złożyć protest w sprawie przebiegu pojedynku.

- To teraz rozumiem dlaczego WBC wycofało się z tej farsy. Jako oficjalny nadawca TVP Sport złoży protest. Jeśli tak ma wyglądać zawodowy boks, to dziękujemy. Bawcie się sami. Dziadostwo – napisał na Twitterze dyrektor TVP.

Głowacki – Briedis: Protest TVP – co to oznacza?

Na post Szkolnikowskiego odpowiedział Mateusz Borek, który zaznaczył, że telewizja niewiele może zdziałać, tylko sam promotor. Jednak dyrektor TVP napisał, że w tej sytuacji Telewizja Polska może nie zapłacić za prawa i zrezygnować z transmisji WBSS. Aczkolwiek Borek podkreślił, że całość nie zmieni wyniku sportowego, chociaż w tym wypadku "sportu nie było".

Bez tytułu
fot. screen Twitter

RadioZET.pl/Twitter/MW