Zamknij

Dmitrij Szakuta podejrzany o zabójstwo. Poważne zarzuty dla mistrza świata

15.11.2020 16:54
Dmitrij Szakuta podejrzewany o zabójstwo
fot. kadr z wideo

Dmitrij Szakuta jest podejrzewany o współudział w morderstwie na Białorusi. Jak podaje portal by.tribuna.com, mistrz świata w tajskim boksie i kickboxingu razem z OMON-owcami zabił Romana Bandarenkę, jednego z mieszkańców Mińska.

Dmitrij Szakuta podejrzewany o morderstwo? Według mieszkańców mikrodzielnicy, nazywanej potocznie Placem Przemian, w środę, 11 listopada wieczorem nieznajomi mężczyźni w maskach zaczęli zdejmować wywieszone tam biało-czerwono-białe wstążki, używane przez środowiska opozycyjne. Kiedy 31-letni Roman Bandarenka odezwał się w ich kierunku, został mocno popchnięty przez jednego z nich. Po chwili rzuciło się na niego dwóch napastników, aż w końcu wsadzono go do mikrobusa i zawieziono na komisariat.

Półtorej godziny później karetka pogotowia przetransportowała go do szpitala, gdzie oznajmiono, że doznał „obrażeń podczas bójki”. Gdy trafił na salę operacyjną, był już w stanie krytycznym. Mimo kilkugodzinnej operacji jego stan się nie poprawił i wieczorem w czwartek zmarł. Śmierć 31-latka wstrząsnęła mieszańcami Mińska.

Białoruś: Masowe zatrzymania i pacyfikacja gazem. Tak uderzano w protestujących

Głównym pytaniem pozostaje, kto jest zamieszany w śmierć Białorusina? Aleksander Łukaszenko polecił Prokuraturze Generalnej objąć sprawę specjalną kontrolą.

Dmitrij Szakuta podejrzany o morderstwo

- Ponieważ wszyscy zaczęli po raz kolejny oskarżać milicję, zadzwoniłem do prokuratora generalnego Alaksandra Szwieda i powiedziałem: weźcie tę sprawę pod ściślejszą kontrolę, żeby potem nie było, że milicja i Komitet Śledczy sami prowadzili śledztwo - powiedział Łukaszenka.

W odpowiedzi na komunikat Komitetu lekarze pogotowia ratunkowego opublikowali na kanale Telegramu "Białe Chałaty" kartę wypisową Bandarenki. Napisano, że w jego krwi nie wykryto alkoholu. Wcześniej Łukaszenko i podlegli mu śledczy sugerowali, że pobity na śmierć mężczyzna był pod wpływem alkoholu.

Białoruś: Protestująca emerytka skazana za zdjęcie z galaretką

Jednak na nagraniu opublikowanym w sieci widać kilka istotnych szczegółów, które mogą zidentyfikować napastników. Jeden z nich przypomina Dmitrija Szakuta, mistrza świata w tajskim boksie i kickboxingu. Według informacji portalu by.tribuna.com zawodnik miał zostać rozpoznany przez osoby, które w przeszłości z nim współpracowały, a czterech rozmówców miało poznać jego głos. Niektórzy widzieli też duże podobieństwo w gestach i części twarzy mężczyzny, która nie była ukryta pod maską. Bardzo prawdopodobne jest to, że Szakuta znał Bandarenkę ze szkolenia prowadzonego w Specnazie, gdzie służył przez rok.

Do sieci wyciekło kilka nagrań ze sceny na Placu Przemian. Uwagę zwraca mężczyzna w czarnej masce ubrany w szary dres i z kapturem na głowie. Jak wskazał kanał Motolkohelp na Telegramie, takiego dresu nie można kupić w zwykłym sklepie. Ich liczba jest ograniczona. Głównie noszą je sportowcy z drużyny Szakuty. To wszystko wskazuje na to, że ubrany w dres mężczyzna to właśnie Szakuta – podały niezależni dziennikarze.

Protesty na Białorusi: MSZ Ukrainy potępia przemoc białoruskich władz

Według naocznych świadków to on najprawdopodobniej wdał się w bójkę z Bandarenko, który później stracił przytomność. 

W materiale widzimy, jak mężczyzna powala 31-latka na ziemię, który nie stawia oporu. Mimo próśb o zostawienie go w spokoju napastnik zaczął okładać go pięściami.

Cała sprawa wywołała falę spontanicznych akcji solidarności z młodym człowiekiem w wielu miastach Białorusi. Tworzono żywe łańcuchy, składano kwiaty i zapalano znicze pod jego zdjęciami. Dzień po śmierci Bandarenki MSZ Ukrainy potępiło stosowane przez białoruskie władze przemoc. Zabójstwo 31-latka to kolejna ofiara brutalnych represji podczas antyrządowych protestów, które wybuchły na Białorusi 9 sierpnia po wyborach prezydenckich.

RadioZET.pl/PAP, by.tribuna.com