Zamknij

Dawid "Zaleś" Zalewski zabrał głos ws. śmierci "Walusia": "Mega przykro"

26.11.2021 15:47
Dawid Zalewski
fot. Dawid Zalewski/Instagram

Dawid "Zaleś" Zalewski na gali PunchDown 5 znokautował Artura "Walusia" Walczaka, a jego przeciwnik zmarł miesiąc później z powodu odniesionych obrażeń. Mężczyzna na Instagramie odniósł się do śmierci swojego przeciwnika. "Jest mi mega przykro" - napisał "Zaleś".

Artur "Waluś" Walczak nie żyje. Były strongman od 22 października przebywał w szpitalu we Wrocławiu, a lekarze przez ponad miesiąc utrzymywali go w śpiączce farmakologicznej. Podejmowane próby wybudzenia nie przynosiły rezultatu, a w piątek poinformowano o zgonie mężczyzny. "Przyczyną śmierci była niewydolność wielonarządowa z powodu nieodwracalnego uszkodzenia centralnego układu nerwowego" - przekazała reporterka stacji Radio ZET Grażyna Wiatr. Okoliczności zdarzenia bada prokuratura.

"Waluś" brał udział w gali PunchDown 5 we Wrocławiu. W jednej z rund otrzymał potężny cios od przeciwnika - Dawida "Zalesia" Zalewskiego - i nieprzytomny padł na podłogę. Zawodnik miał długo czekać na transport do szpitala. Jak wyjaśniali potem w oświadczeniu włodarze PunchDown, "karetka będąca własnością prywatnej firmy medycznej podczas prywatnego wydarzenia nie służy do przewożenia osób z bezpośrednim zagrożeniem życia lub zdrowia do szpitala". Trzeba było czekać na przyjazd pogotowia i dopiero wówczas Walczak mógł trafić do lecznicy.

Dawid "Zaleś" Zalewski o śmierci Artura "Walusia" Walczaka

Swojego przeciwnika w mediach społecznościowych pożegnał Dawid "Zaleś" Zalewski.

"Artur »Waluś« Walczak zdecydowanie za szybko!!!! Spoczywaj w pokoju. Jest mi mega przykro, że nie udało się wygrać tobie tej walki, którą w ostatnich dniach toczyłeś w szpitalu, ja wierzyłem, że będzie dobrze!!!! Niestety tym razem się nie udało" - napisał Zalewski. "Będę cię wspominać bardzo miło... Byłeś dla mnie w pewnym stopniu autorytetem, że w twoim wieku wypracowałeś taką sylwetkę i pamiętam to jak dziś, kiedy jechaliśmy razem do Warszawy, mówiłem, że chciałbym wyglądać tak jak ty w przyszłości. Przykro mi. Do zobaczenia po drugiej stronie" - dodał.

Śmierć Artura "Walusia" Walczaka wywołała duże poruszenie i na nowo rozbudziła dyskusję na temat bezpieczeństwa i sensu rozgrywania tego typu zawodów.

RadioZET.pl