Zamknij

Michalczewski punktuje: Szpilka przegrałby z kobietą, Ugonoh to tchórz

08.10.2021 10:15
Dariusz Michalczewski
fot. Kanał Sportowy/YouTube/screen

Dariusz Michalczewski w rozmowie z Małgorzatą Domagalik w "Kanale Sportowym" w mocnych słowach skrytykował obecnie pokolenie polskich pięściarzy. - Artur Szpilka przegrałby nawet z kobietą, a Izu Ugonoh to tchórz - mówił "Tiger" Dostało się nawet Andrzejowi Gołocie.

  1. Michalczewski: Artur Szpilka przegrałby z Agnieszką Rylik
  2. Michalczewski: Izu Ugonoh to tchórz

Dariusz Michalczewski jest jednym z najwybitniejszych polskich pięściarzy. W trakcie kariery był niepokonany przez 48 walk, a w swoim dorobku miał pasy mistrzowskie federacji WBO, WBA, IBF w kategorii półciężkiej oraz WBO w wadze junior ciężkiej. Mimo wybitnych osiągnięć wielokrotnie był krytykowany i atakowany w kraju przez środowisko pięściarskie ze względu na reprezentowanie barw Niemiec. Artur Szpilka, były pretendent do tytułu mistrza świata w kategorii ciężkiej, nazwał go nawet "Goebbelsem".

"Tiger" gościł ostatnio w programie "Niech gadają" u Małgorzaty Domagalik w Kanale Sportowym. 53-latek nie oszczędził swoich kolegów po fachu, a kiedy prowadząca rozmowę przypomniała słowa "Szpili", zrobiło się naprawdę gorąco.

Michalczewski: Artur Szpilka przegrałby z Agnieszką Rylik

- Mnie ten człowiek nie interesuje, bo on nic sobą nie reprezentuje. Gdyby to była osoba, którą szanuje, której nie muszę lubić, ale coś osiągnęła, to może by mnie to zabolało, bym się nad tym zastanowił. Ale taka osoba, która się co chwilę przewraca... W tej chwili Agnieszka Rylik [była mistrzyni świata w boksie - red.] by go znokautowała - mówił Michalczewski.

Szpilkę, Izu Ugonoha, a nawet Andrzeja Gołotę nazwał "pół pięściarzami", bo nigdy nie byli mistrzami świata. - Andrzej cztery razy walczył o tytuł, to już coś znaczy. Ale ci pozostali? - pytał.

Michalczewski: Izu Ugonoh to tchórz

Dariusz Michalczewski w przeszłości był promotorem Ugonoha, ale ich drogi dość burzliwie się rozeszły. Teraz "Tiger" nie gryzł się w język, mówiąc o swoim byłym podopiecznym.

- Z tego co widziałem, co mówił, to oszukał mnie całkowicie. Nie wiedziałem, że on jest zajączkiem. Jest tchórzem i się boi. "Napoczęci" zawodnicy mają stracha, co jest słuszne, bo to się wiąże z problemami ze zdrowiem - przyznał.

RadioZET.pl/Kanał Sportowy/WP Sportowe Fakty