Zamknij

Tragiczna śmierć młodego boksera. Został zastrzelony podczas pikniku z rodziną

09.09.2020 12:18
Danny Gonzalez
fot. Instagram/Floyd Mayweather

Danny Gonzalez nie żyje. 22-latek, nazwany przez samego Floyda Mayweathera Jr. "cudownym dzieckiem boksu", zginął od strzału z broni palnej podczas pikniku z rodziną. Dwie inne osoby z rodziny młodego pięściarza trafiły do szpitala.

Danny Gonzalez rozpoczął swoją prawdziwą bokserską przygodę cztery lata temu, gdy podpisał umowę z agencją promotorską należącą do samego Floyda Mayweathera Jr.

"Są takie chwile, kiedy wiesz, że trafiłeś na złoto. To jest jedna z tych chwil. Śledźcie losy przyszłego mistrza świata" - pisał wówczas w mediach społecznościowych były wielokrotny mistrz świata.

Danny Gonzalez nie żyje. Młody bokser został zastrzelony na oczach rodziny

Chociaż Mayweather wiązał z Gonzalezem duże nadzieje, początek kariery 22-latka nie należał do wyjątkowo owocnych, a teraz jego dalszy rozwój został brutalnie przerwany.

O śmierci swojego podopiecznego 43-letni Amerykanin poinformował za pomocą Instagrama. Według relacji Mayweathera, Gonzalez został postrzelony podczas pikniku z rodziną, który spędzał z okazji Święta Pracy w Moreno Valley w Kaliforni. Około godziny 21:00 ktoś podszedł do boksera i otworzył ogień.

Na miejsce szybko przyjechała pomoc medyczna i policja, jednak nie udało się im uratować życia młodego pięściarza. Dwie osoby z jego rodziny prawdopodobnie również zostały postrzelone i trafiły do szpitala.

Amerykańskie media poinformowały już, że rozpoczęto dochodzenie ws. śmierci Danny'ego Gonzaleza. Kondolencje rodzinie zmarłego przekazały także władze federacji WBC:

- Jest nam bardzo przykro z powodu tragicznej śmierci boksera Danny'ego Gonzaleza. Przesyłamy najgłębsze kondolencje i modlitwy rodzinie Gonzaleza w tych trudnych chwilach - powiedział przewodniczący WBC, Mauricio Sulaiman.

RadioZET.pl/Floyd Mayweather