Zamknij

Błachowicz nie obroni mistrzowskiego pasa UFC. Teixeira pozbawił go marzeń

30.10.2021 23:24
Błachowicz - Teixeira
fot. USA TODAY Network/Sipa USA/East News

Jan Błachowicz przegrał przez poddanie w drugiej rundzie z Gloverem Teixeirą na gali UFC 267. Tym samym Polak stracił mistrzowski pas w kategorii półciężkiej.

Błachowicz - Teixeira WYNIK walki UFC 267. Przed walką Jana Błachowicza z Gloverem Teixeirą nie było złej krwi, trash-talku, wzajemnych prowokacji czy próby niesportowych zachowań. To niestety dość rzadka praktyka w sportach walki, w których dla podbicia zainteresowania robi się wiele teatralnych, często absurdalnych rzeczy. Polak i Brazylijczyk podchodzą do tej walki z dużym spokojem, wzajemnym szacunkiem, a nawet sympatią. Szczególnie widoczne to było na konferencji prasowej, gdy Błachowicz zaśpiewał swojemu przeciwnikowi "Sto lat" w związku z 42. urodzinami.

- Jest zdrowo, nie ma między nami złej krwi. Szanujemy się. Uważam, że w internecie i w ogóle na świecie jest zbyt dużo syfu, aby jeszcze dokładać od siebie. Nie ma sensu, po co? Inni nadrabiają za nas wszystkich. Nie tędy droga. Ja nie muszę udawać kogoś, kim nie jestem. Oczywiście, jeśli ktoś zacznie, to skontruję, bo nie jest tak, że nie potrafię. Ale cieszę się, że z Gloverem mamy typowo sportowe podejście. Co nie zmienia faktu, że w oktagonie damy z siebie wszystko i jeden będzie próbował znokautować drugiego - mówił "Cieszyński Księżę" w rozmowie z Onetem.

Błachowicz - Teixeira WYNIK i WIDEO walki

Jan Błachowicz dobrze rozpoczął walkę z Teixeirą, ale Brazylijczyk szybko sprowadził walkę do parteru. 38-latek przez blisko cztery minuty musiał bronić się przed atakami 42-latka. Zawodnik z Cieszyna poświęcał sporo sił na eliminacje ciosów przeciwnika. Na szczęście Błachowicz wykazał się prawdziwym hartem ducha i dotrwał do końca pierwszej rundy.

Na początku drugiej Polak wyprowadził kilka udanych ciosów, które odczuł Teixeira. Brazylijczyk szybko chciał obalić "Cieszyńskiego Księcia", ale ten wydawał się czytać jego zamiary. Po chwili Błachowicz dał się "złapać" przy siatce i druga próba sprowadzenia go do parteru doszła do skutku. Tam królował jego przeciwnik, który zmusił 38-latka do poddania się.

RadioZET.pl