Zamknij

Artur Szpilka szczerze o katolicyzmie. Kibice będą zaskoczeni

11.10.2021 12:37
Artur Szpilka
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Artur Szpilka zabrał głos po walce Deontaya Wildera z Tysonem Furym. W swojej wypowiedzi pięściarz odniósł się do swojego podejścia do wiary.

Artur Szpilka nie ukrywa, że jest osobą głęboko wierzącą. W swoich relacjach na Instagramie nie wstydzi się publikować zdjęć ze mszy świętej. W jednej z rozmów z "Przeglądem Sportowym" pięściarz przyznał, że religia odgrywa ważną rolę w jego życiu.

- Rzadko to mówię, bo nie czuję takiej potrzeby, ale jestem głęboko wierzący, to część mnie. Różnie bywało w moim życiu, ale miałem i mam dobre serce. Zmieniłem całe swoje życie dzięki panu Bogu - mówił w 2015 roku w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Artur Szpilka wprost o swojej wierze. Pięściarz zaskoczył swoim wyznaniem

Po walce Deontaya Wildera z Tysonem Furym "Szpila" znów odniósł się do swojej wiary. Pięściarz pozwolił sobie na komentarz hitowej walki, która odbyła się w nocy z soboty na niedzielę, mówiąc, że po obejrzeniu starcia, nadszedł czas na następne obowiązki.

Michalczewski punktuje: Szpilka przegrałby z kobietą, Ugonoh to tchórz

- Ja co prawda jeszcze nie spałem, ale tak tylko przymrużyłem oko, bo zaraz właśnie wybieram się do kościoła, jak zawsze co niedzielę i powiem Wam, że naprawdę nie mogę wyjść z podziwu walki i trylogii Deontay Wilder - Tyson Fury - przyznał Szpilka.

Wielu kibiców może być zaskoczonych słowami Artura Szpilki, zwłaszcza że nie często zdarza się, że sportowiec otwarcie mówi o swojej wierze, a tym bardziej o regularnym chodzeniu do kościoła. Mimo wszystko pięściarz zamiast odespania pojedynku, woli udać się na mszę.

RadioZET.pl