Zamknij

Antek Królikowski przyznał się do błędu: "Żałuję, że zawiodłem. Przepraszam"

Krzysztof Sobczak
05.04.2022 08:39

Antek Królikowski zrezygnował ze współpracy z federacją Royal Division po skandalu, do którego doszło na pierwszej konferencji prasowej firmowanego jego nazwiskiem wydarzenia. Gala promowana była potencjalną walką "fake Putina" z "fake Zełenskim". - Przepraszam. Żałuję, że zawiodłem. Żałuję, że to zaszło za daleko - powiedział aktor w opublikowanym oświadczeniu.

Antek Królikowski
fot. Antek Królikowski/Instagram

Fake Putin vs fake Zełenski - walka sobowtórów prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego ze zbrodniarzem wojennym, dyktatorem Rosji Władimirem Putina promowowała pierwszą galę nowej freakowej organizacji mieszanych sportów walki Royal Division. Wydarzenie miało się odbyć 30 kwietnia w Opolu, ale zaraz po premierowej konferencji prasowej, na której ogłoszono takie zestawienie, na właściciela, aktora Antoniego Królikowskiego, wylał się potężny hejt.

Kamil Glik, Kamil Grabara, Łukasz "Juras" Jurkowski, Marcin Gortat, Kamil Syprzak, ludzie ze świata kultury, sztuki, aktorzy, dziennikarze, youtuberzy, trenerzy personalni i zwykli internauci nie pozostawili suchej nitki na Królikowskim. Pod jego postem próżno było szukać choćby jednego pozytywnego komentarza, a pojawiło się ich ponad 20 tysięcy. Tłumaczenie aktora nie pomogło, a wręcz zaogniło sytuację. Wreszcie znany m.in. z roli Eugeniusza Bodo 33-latek usunął swoje posty i wydał oświadczenie, w którym przeprosił za całe zamieszanie.

Oświadczenie Antka Królikowskiego

"W związku z ostatnimi wydarzeniami chcę ogłosić, że rezygnuję ze współpracy z federacją Royal Division. Promowanie wydarzenia skojarzeniami z tą okropną, potworną wojną, która toczy się za naszą wschodnią granicą, było złą drogą. To było złe. Ponoszę tego konsekwencje i zrobię wszystko, żeby pomóc ofiarom wojny na Ukrainie. Obiecuję" - mówi Antek Królikowski na nagraniu opublikowanym na Instagramie.

"Teraz jednak muszę zadbać o zdrowie. Ostatni miesiąc to dla mnie ciężki czas. Nie mogę udawać, że wszystko jest ok, że jestem zdrowy i silny. Muszę się wykurować, bo mam dla kogo żyć. Dlatego znikam. Żałuję, że zawiodłem. Żałuję, że to zaszło za daleko" - dodał.

Komunikat Royal Division

Osobne oświadczenie wydała też federacja Royal Division. "Prowokacja przy udziale sobowtórów następująco: prezydenta Ukrainy oraz prezydenta Rosji była obrzydliwa i nieetyczna - za co każdego z Państwa najmocniej przepraszamy; cała inicjatywa nie powinna mieć miejsca. Walka w jakiejkolwiek formule przy udziale wyżej wymienionych osób nigdy nie miała prawa bytu, a z prowokacji wycofujemy się całkowicie. Żałujemy, iż całościowa promocja wydarzenia zyskała taki wydźwięk, raz jeszcze pragniemy przeprosić wszystkich, do których to dotarło i którzy mieli nieprzyjemność to obejrzeć" - napisano. Potwierdzono, że zakończono współpracę z Antkiem Królikowskiem, ale jednocześnie zapewniono, że gala się odbędzie, a cały dochód zostanie przeznaczony dla ofiar wojny w Ukrainie.

loader

RadioZET.pl