Zamknij

Żyła rozbawia na początku sezonu PŚ. Wspomniał o prezydencie i premierze

19.11.2021 18:38
Piotr Żyła
fot. CHRISTOF STACHE/AFP/East News

Piotr Żyła w rozmowie z serwisem sport.pl ujawnił, że po zdobyciu mistrzostwa świata nie doczekał się gratulacji od prezydenta i premiera. - Jak Adam wygrywał, to prezydent i premier do niego dzwonili. Później dzwonili do Kamila. A do Dawida to i zadzwonili i nawet dali mu specjalną premię pieniężną - zaznaczył wiślanin.

Piotr Żyła razem z sześcioma polskimi skoczkami został powołany na inaugurację sezonu Pucharu Świata w skokach. Wiślanin udał się do Rosji, gdzie razem z reprezentacją Polski będzie chciał udanie otworzyć nowy sezon. 

W czasie kwalifikacji wygranych przez Kamila Stocha Żyła wywalczył awans do sobotniego konkursu, ale po skoku na 110 metrów został sklasyfikowany na 39. pozycji.  Jeszcze przed rozpoczęciem sezonu PŚ w skokach Żyła udzielił wywiadu portalowi sport.pl. W czasie rozmowy, 34-latek wrócił do Mistrzostw Świata w Oberstdorfie, w których wywalczył złoty medal na normalnej skoczni. Zawodnik z Wisły przyznał się, że po triumfie nie otrzymał gratulacji od prezydenta i premiera.

Żyła wspomniał o prezydencie i premierze. Rozbrajające słowa

- Nie dzwonili. Nie wiem dlaczego. Nawet rozmawialiśmy z chłopakami, że jak Adam wygrywał, to do niego dzwonili, później dzwonili do Kamila, a do Dawida jak zdobył złoto, to i zadzwonili i nawet dali mu specjalną premię pieniężną. Wyszło nam, że do mnie by też zadzwonili, ale się boją!  - zastanawiał się Żyła.

- Żarty, mi tam na tym nie zależy. Naprawdę. Wszystkich ludzi stawiam na równi. Niech sobie każdy robi swoją robotę i niech każdy będzie tak samo ważny. A ci, co są na świeczniku wcale nie muszą do mnie dzwonić - dodał.

W sobotę Piotr Żyła razem z czwórką biało-czerwonych powalczy o pierwsze punkty w tym sezonie PŚ. Relacja na żywo z zawodów w Niżnym Tagile zostanie przeprowadzona na sport.radiozet.pl.

RadioZET.pl