Zamknij

Wiązania ze spadochronem zrewolucjonizują skoki? FIS szykuje zmiany

10.04.2022 16:11
Daniel Andre Tande
fot. AP/Associated Press/East News

Wiązania z zamontowanym spadochronem - tak może wyglądać najbliższa przyszłość skoków narciarskich. Nad rewolucyjnym rozwiązaniem pracuje Fin Ilkka Tuomikoski, który zaprezentował już prototyp i mechanizm działania swojego wynalazku.

Inspiracją dla Ilkki Tuomikoskiego do podjęcia prac nad nowymi wiązaniami stał się dramatyczny wypadek Daniela Andre Tande podczas ubiegłorocznej rywalizacji na "mamucie" w Planicy. W jednym z treningów Norweg stracił panowanie nad nartami i z ogromnym impetem runął na zeskok. Jeszcze na obiekcie był reanimowany, a następnie lekarze ze szpitala w Lublanie wprowadzili go w stan śpiączki farmakologicznej. Na szczęście skończyło się tylko na strachu i były mistrz świata w lotach narciarskich w minionym już sezonie powrócił do rywalizacji w Pucharze Świata.

Upadek mógł mieć poważniejsze konsekwencje. Narty Tandego wypięły się i niewiele brakowało, by uderzyły go w głowę, co przy tej prędkości mimo chroniącego głowę kasku mogłoby mieć dramatyczne skutki. Właśnie takim sytuacjom mają zapobiegać prototypowe rozwiązania Fina.

Wiązania spadochronowe przyszłością skoków narciarskich

Tuomikoski swój pomysł przedstawił w formie filmowej na komisji FIS ds. sprzętu i rozwoju w skokach narciarskich. Na nagraniu osobiście opowiada o zaletach swojego rozwiązania i opisuje mechanizm działania.

- Zaprojektowałem otwierane pudełko, do którego włożyłem spadochron i zamknąłem je na uchwyt. W pudełku znajduje się dziurka na żyłkę. W przypadku upadku, kiedy narta skręca w lewo lub prawo, żyłka otwiera pudełko, zaś spadochron wydostaje się na zewnątrz. Tym samym znacząco zmniejsza prędkość deski - mówi Fin, który od 25 lat zajmuje się wiązaniami. To jednak nie wszystko i niejedyna funkcjonalność tych wiązań..

- Tuż za piętą znajduje się metalowa rurka z wcięciem. Na końcu żyłki znajduje się metalowa kapsuła, znajdująca się wewnątrz rurki. Owa kapsuła wydostanie się na zewnątrz tylko w przypadku, kiedy pięta zawodnika skręci w lewo lub prawo. Uważam, że te dwa rozwiązania mogą zapobiec wielu wypadkom na skoczni - dodaje. Ten system ma z koeli zapobiegać wypięciu się narty przy lądowaniu.

Nowe wiązania spadochronowe otrzymały nazwę "Ski Stopper" i tworzone są pod szyldem firmy Bison Bidings. FIS pozytywnie zaopiniował pomysł Tuomikoskiego i poprosił go o kontynuowanie prac.

RadioZET.pl/skijumping.pl