TCS: Trener Niemców o stanie zdrowia Freitaga: Może nie wystartować w Bischofshofen

Krzysztof Sobczak
04.01.2018 20:11
Richard Freitag
fot. PAP/EPA

Trener niemieckich skoczków Werner Schuster skrytykował organizatorów trzeciego konkursu Turnieju Czterech Skoczni w Innsbrucku. Zarzuca im złe przygotowanie obiektu Bergisel, co miało doprowadzić do upadku Richarda Freitaga. Szkoleniowiec poinformował również o stanie zdrowia swojego podopiecznego.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata miał upadek po lądowaniu na 130 m w pierwszej serii czwartkowego konkursu. W drugiej serii Freitag nie wystąpił, został odwieziony karetką do kliniki w Innsbrucku na szczegółowe badania. Konkurs wygrał Kamil Stoch i umocnił się na prowadzeniu w turnieju.

Zobacz także

- Pierwsze informacje, jakie do nas docierają, nie są niepokojące. Richard prawdopodobnie nie odniósł żadnych poważnych urazów, jest tylko poobijany, odczuwa ból, ale na szczęście nie skarży się na kolana. Nie będziemy za wszelką cenę starali się, aby wystąpił w ostatnim sobotnim konkursie - powiedział Schuster.

Miażdżąca krytyka jury

Niemiecki szkoleniowiec zarzucił delegatowi technicznemu FIS z Norwegii, że dopuścił do skakania w tak złych warunkach.

- Pogoda była zła, wiatr zmieniał kierunek. Do tego robiło się coraz ciemniej, gdy startował Richard. W takich warunkach nie można dopuścić, aby zawodnicy na progu uzyskiwali tak duże prędkości. Do tego źle był przygotowany zeskok - uważa Schuster, który przypomniał, że strefa lądowania na tej skoczni od zawsze sprawia zawodnikom problemy.

- Dwa lata temu upadek miał tam Severin Freund, rok temu Stoch. Trzeba coś zrobić, aby obiekt był bardziej bezpieczny - uważa niemiecki trener.

Błąd skoczni?

Mniej stanowczo skocznię w Innsbrucku ocenia były zawodnik Austriak Andreas Goldberger, który obecnie jest komentatorem stacji ORF.

- Rzeczywiście zeskok nie jest tam zupełnie gładki, jego fragmenty są lekko faliste. Ale w czwartek nie zawiniła sama skocznia, tylko Freitag, który po lądowaniu popełnił błąd - oznajmił "Goldi".

Powtórki wyraźnie pokazały, że Freitag próbował wyciągnąć swój skok, by móc walczyć o zwycięstwo ze Stochem. Niestety za późno rozpoczął lądowanie i prawą nartą najechał na lewą. To spowodowało upadek.

RadioZET.pl/PAP/KS