TCS: widzowie rozgoryczeni po transmisji skoków

Maciej Walasek
30.12.2017 17:59
TCS: widzowie rozgoryczeni po transmisji skoków
fot. PAP/EPA

Widzowie, którzy oglądali pierwszą serię konkursu w Oberstdorfie, nie kryli rozczarowania. Chodzi o sposób pokazywania skoków poszczególnych zawodników.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Od konkursu otwierającego 66. edycję Turnieju Czterech Skoczni realizatorzy postanowili odświeżyć transmisję skoków na skoczni Schattenberg. Od początku zawodów skoczków pokazywała ruchoma kamera z oddalonej perspektywy.

Nowy format nie spodobał się widzom, którzy nie kryli krytyki. Użytkownicy na Twitterze piszą m.in., że pokazywanie skoków jest fatalne. Jeden z użytkowników napisał: "Rzeczywiście dramat. Przyzwyczaiłem się dopiero przy Freitagu." Jeszcze jeden internauta porównał oglądanie skoków do słynnej gry Deluxe Ski Jump.

Problemy techniczne

Nie był to jedyny problem, z jakim musiała zmagać się telewizja. W przerwie spowodowanej złymi warunkami pogodowymi Sebastian Szczęsny przeprowadził wywiad z pierwszym zwycięzcą TCS, Josefem Bradlem. Niestety, ani dziennikarza, ani jego rozmówcy nie było słychać przez zagłuszających ich kibiców.

Przed drugą serię TVP straciła łącze z Włodzimierzem Szaranowiczem.

RadioZET.pl/mw