Polscy skoczkowie stracili narty. Wiemy, co stało się ze sprzętem biało-czerwonych

05.02.2020 18:38
Co stało się ze sprzętem polskich skoczków?
fot. PAP/EPA

Po powrocie z Pucharu Świata w Sapporo, polscy skoczkowie zostali bez nart. Sprawę z zagubionym sprzętem biało-czerwonych wyjaśnił „Super Express”.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

W poniedziałek podopieczni Michala Doleżala wracali z Sapporo, w którym w weekend walczyli w konkursach Pucharu Świata. Po wylądowaniu na lotnisku w Warszawie, okazało się, że narty i sprzęt Polaków przepadły. „Super Express” dotarł do jednego z członków z PZN, który także był w Japonii i w rozmowie z gazetą, wyjaśnił zagadkę.

Willingen Five 2020: Ile zarobi zwycięzca? Wysoka nagroda

- Całą odpowiedzialność ponoszą japońskie linie ANA, bo ich samolot z Sapporo spóźnił się do Tokio i przez to na lotnisku nie zdążono przepakować wszystkich bagaży – tłumaczył Paweł Witczak, który również został bez bagażu.

- Wierzę, że w czwartek sprzęt z Japonii wraz z serwisem wyruszy do Niemiec, tym razem mikrobusami, tak jak na wszystkie zawody w Europie – kontynuował.

W najbliższy weekend skoczkowie powalczą w niemieckim Willingen. Tradycyjnie na skoczni zobaczymy Dawida Kubackiego, Kamila Stocha i Piotra Żyłę. Oprócz nich pojawi się Aleksander Zniszczoł, Klemens Murańka, Andrzej Stękała i wracający do drużyny Jakub Wolny.

Relacja z weekendu PŚ w Willingen na sport.radiozet.pl.

RadioZET.pl/se.pl