Zamknij

Zamieszanie z hymnem w Titisee-Neustadt. O co chodzi?

11.01.2021 08:42
Halvor Egner Granerud
fot. PAP/EPA

Po sobotnim triumfie Kamila Stocha w konkursie w Titisee-Neustadt organizatorzy nie zagrali polskiego hymnu. Dzień później w zawodach zwyciężył Halvor Egner Granerud i dla niego hymn został zagrany. Jednak propozycja wyglądała nieco inaczej. O co chodzi w zamieszaniu z hymnem w Titisee-Neustadt?

  • Po sobotnich zawodach Kamil Stoch nie mógł zaśpiewać polskiego hymnu;
  • W niedzielę w konkursie zwyciężył Halvor Egner Granerud, który usłyszał hymn Norwegii;
  • Dlaczego odegrano hymn w niedzielę mimo innej propozycji od organizatorów?

Kamil Stoch po wygraniu sobotniego konkursu w Titisee-Neustadt nie krył zdziwienia, kiedy po odebraniu nagrody nie usłyszał hymnu. Niemieccy organizatorzy zanotowali poważną wpadkę i nie odegrali Mazurka Dąbrowskiego. Chociaż skoczek z Zębu zapowiadał, że następnego dnia uda się go zaśpiewać, ostatecznie w kolejnych zawodach lider polskiej kadry zajął odległe 17. miejsce.

Po przeprosinach ze strony organizatorów Horst Nilgen oficer prasowy zaproponował, żeby potraktować wszystkich równo i w przypadku niedzielnego zwycięstwa skoczka z innej reprezentacji również nie odegrać hymnu. Gdyby triumfował Polak organizatorzy, chcąc się zrehabilitować, zagraliby hymn.

Skoki w Titisee-Neustadt: Dlaczego w niedzielę zagrano hymn?

Jak przekazał Mateusz Leleń z TVP Sport finalna decyzja miała zostać podjęta przed samą dekoracją podium, o czym poinformował sam dyrektor Pucharu Świata Sandro Pertile. Koniec końców hymn został zagrany dla triumfatora niedzielnej rywalizacji – Norwega Halvora Egnera Graneruda.

RadioZET.pl