Skoczek przesadził ze świętowaniem w Vikersund. Przywiozła go policja

Andreas Nicolaides
20.03.2017 13:11
Bjoern Einar Rumoeren
fot. East News

Bjoern Einar Romoeren w sobotę mocno świętował zwycięstwo Norwegów w drużynowym konkursie na skoczni w Vikersund. Następnego dnia, gdy jechał na konkurs indywidualny, do rutynowej kontroli zatrzymała go policja. Okazało się, że jest nietrzeźwy.

Zagłosuj

Kto zdobędzie Kryształową Kulę?

Liczba głosów:

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Norweg karierę sportową zakończył w 2014 roku. W swoim dorobku ma m.in. 4 medale MŚ w lotach narciarskich. W przeszłości to właśnie do niego należał rekord świata w najdłuższym skoku - w Planicy uzyskał 239 metrów.

W sobotę jego rodacy wygrali konkurs drużynowy. Podczas tych zawodów padły dwa rekordy świata - najpierw Robert Johansson uzyskał 252 metry, a potem jego wynik poprawił Stefan Kraft, który skoczył 253,5 metra.

Emocje tak udzieliły się Romoerenowi, że po konkursie mocno zabalował. W niedzielę wsiadł w samochód i ruszył pod skocznię w Vikersund, aby obejrzeć konkurs indywidualny. Pech chciał, że zatrzymała go policja. Kontrola wykazała, że był nietrzeźwy. Romoeren stracił prawo jazdy. Jak sam przyznał jednak, policjanci go poznali i byli na tyle uprzejmi, że przywieźli go pod skocznię.

Konkurs niedzielny wygrał Kamil Stoch. Dzięki temu zmniejszył stratę w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata do Stefana Krafta do 31 punktów.

Zobacz MEMY po konkursie PŚ w Vikersund:

RadioZET.pl/AN