Zamknij

Sensacyjne doniesienia ws. Adama Małysza. To byłby ogromny wstrząs

Marek Garus
09.04.2022 15:04
Apoloniusz Tajner i Adam Małysz
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News

Trwają zmiany przeprowadzane w Polskim Związku Narciarskim. Thomas Thurnbichler został nowym trenerem polskich skoczków, a nową funkcję otrzymał Łukasz Kruczek. W sobotę portal sport.pl przekazał natomiast sensacyjne doniesienia ws. Adama Małysza.

Saga związana z zastąpieniem Michala Dolezala w roli selekcjonera reprezentacji Polski skoczków narciarskich wreszcie dobiegła końca. Kilka dni temu nowym trenerem biało-czerwonych został Austriak Thomas Thurnbichler. Na tym jednak nie zakończyły się zmiany w Polskim Związku Narciarskim.

W sobotę nowe stanowisko otrzymał były już szkoleniowiec polskiej kadry skoczkiń, Łukasz Kruczek. 46-latek objął funkcję menedżera ds. skoków narciarskich. Do jego zadań będzie należała m.in. współpraca z obiema kadrami narodowymi, Szkołami Mistrzostwa Sportowego i klubami narciarskimi. Ma także nadzorować Narodowy Program Rozwoju Skoków Narciarskich i Kombinacji Norweskiej.

Adam Małysz odejdzie z Polskiego Związku Narciarskiego?

Po krótkiej analizie trudno nie spostrzec, że zdecydowana większość tych zadań przypadała dotychczas... Adamowi Małyszowi. Jak donosi sport.pl, właśnie m.in. z tego powodu "Orzeł z Wisły" zaczął rozważać rezygnację ze swojego stanowiska dyrektora koordynatora ds. skoków narciarskich i kombinacji norweskiej.

Małysz ma jednak myśleć nad odejściem ze związku przede wszystkim z powodu zamieszania z Dolezalem. Dużo mówiło się bowiem wcześniej, że decyzja PZN-u o zakończeniu współpracy z Czechem została podjęta za plecami skoczków, co rozwścieczyło m.in. Kamila Stocha czy Piotr Żyłę. I wówczas najbardziej oberwało się właśnie Małyszowi, który nie ukrywał, że od tamtego czasu jego relacje z zawodnikami uległy pogorszeniu.

Zdaniem portalu sport.pl rezygnacja legendy polskich skoków to tylko jedna z trzech opcji. Możliwe jest bowiem, że Małysz zwyczajnie pogodzi się z dzieleniem obowiązków z Kruczkiem, możliwe jest również, że rzeczywiście zrezygnuje, ale tylko dlatego, by już w czerwcu zastąpić Apoloniusza Tajnera w roli prezesa PZN-u. Część kluczowych decyzji poznamy już 20 kwietnia, na spotkaniu zarządu PZN-u, a kolejne pewnie w następnych tygodniach aż do czerwca, gdy zostanie wybrany nowy prezes związku.

RadioZET.pl/sport.pl