14-latka atakowana za nazwisko. "Strasznie mnie to bawi" [WIDEO]

03.05.2020 10:40
Sara Tajner
fot. Sara Tajner/Instagram

Sara Tajner została włączona na rezerwową listę kadry młodzieżowej kobiet w skokach narciarskich na sezon 2020/2021. Niestety, wielu internautów zamiast przyjrzeć się jej wynikom, hejtuje za to, że jest córką byłego skoczka Tomisława Tajnera i wnuczką obecnego prezesa Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusza Tajnera.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

"Gdyby wnuczka prezesa nie dostała się do kadry, to selekcjoner musiałby szybko i daleko uciekać" - to jeden, ale wcale niejedyny z komentarzy, jaki pojawił się pod informacją o składzie kadry narodowej kobiet. Ten akurat został udostępniony przez nastolatkę na InstaStory i m.in. do niego odniosła się w nagraniu opublikowany w mediach społecznościowych.

- Ludzie hejtują mnie za nazwisko - mówi Sara Tajner. - Ja się tak urodziłam, to nie zależy ode mnie - dodaje.

Przy okazji hejt wylał się też na ojca i dziadka młodej zawodniczki, gdyż - według niektórych internautów - to oni niemal siłą zaciągnęli ją na skocznię. To też zostało zdementowane.

- Jeśli chodzi o moją karierę, przez lata nie chciałam skakać. Pewnego dnia sama uznałam, że chce spróbować. To była moja decyzja, nikt mnie do tego nie pchał - podkreśla.

Sara Tajner w kadrze "za nazwisko"?

Sara Tajner, jak wiele innych osób urodzonych w znanej rodzinie i kontynuujących jej tradycje, od początku ma pod górkę i bardziej niż inni musi udowadniać, że to miejsce jej się po prostu należy sportowo. Jakoś nikomu nie przeszkadza przekazywanie rodzinnych interesów z pokolenia na pokolenie, ale kiedy w grę wchodzi znane na cały kraj nazwisko w uwielbianej przez Polaków dyscyplinie, nagle komuś zaczyna to przeszkadzać.

"Beka z ludzi. Nie rozumiem osób, które nigdy nie miały kontaktu ze skokami, a i tak muszą wyrazić swoje zdanie. Ja jestem odporna na tego typu komentarze i szczerze się z tego śmieję, ale niektórym ludziom może to sprawić wiele cierpienia. Uważajcie na to co piszecie w internecie" - tłumaczy przytomnie i jak na swój wiek dojrzale Sara.

Sara Tajner - wyniki

Sara Tajner już teraz broni się wynikami i z pewnością zasługuje na miejsce - przecież nawet nie w pierwszej kadrze, a na liście rezerwowej, co mimo to też jest obiektem zainteresowania hejterów. W lutym 14-latka zajęła 6. miejsce w mistrzostwach Polski seniorów w Szczyrku, przegrywając tylko z zawodniczkami z kadry A. Na starcie zabrakło wtedy najlepszej z Polek, kontuzjowanej Kamili Karpiel.

Sarze życzymy zachowania zdrowego dystansu do opinii osób, które nie są warte, by się nimi przejmować.

ZOBACZ TAKŻE:

RadioZET.pl/Instagram/PZN