Zamknij

Wielcy rywale z uznaniem o Stochu. Trener Niemców: "Kamil jest nie do pokonania"

07.01.2021 10:41
Stoch, Geiger i Kubacki
fot. AP/Associated Press/East News

W środę Kamil Stoch zwyciężył w czwartym, ostatnim konkursie Turnieju Czterech Skoczni i tym samym przypieczętował zdobycie swojego trzeciego Złotego Orła w karierze. Wielcy rywale Zakopianina nie mogli wyjść z podziwu nad polskim skoczkiem i z uznaniem komentowali jego osiągnięcie. - Kamil w formie jest nie do pokonania. Cieszy mnie, że wygrał - powiedział selekcjoner reprezentacji Niemiec, Stefan Horngacher.

  • Kamil Stoch zwyciężył w środę w czwartym, ostatnim konkursie Turnieju Czterech Skoczni w Bischofshofen i tym samym sięgnął po trzeciego Złotego Orła w swojej karierze
  • Rywale nie mogli wyjść z podziwu nad polskim skoczkiem, a obecny selekcjoner reprezentacji Niemiec, a były Polski, Stefan Horngacher, przyznał nawet, że "cieszy się ze zwycięstwa Kamila"
  • Z pokorą do triumfu Zakopianina w TCS podeszły również norweskie media, które jednogłośnie stwierdziły, że "Halvor Egner Granerud nie znalazł się formą nawet w pobliżu Stocha"

Trener niemieckich skoczków Stefan Horngacher, który w przeszłości prowadził biało-czerwonych, pogratulował Kamilowi Stochowi triumfu w Turnieju Czterech Skoczni. - Gdy jest w formie, jest nie do pokonania - przyznał austriacki szkoleniowiec.

Stoch zwyciężył w niedzielę w Innsbrucku oraz w środę w Bischofshofen i z dużą przewagą nad rywalami triumfował w prestiżowej imprezie. Drugie miejsce zajął Niemiec Karl Geiger, trzecie - Dawid Kubacki.

Rywale z uznaniem o Stochu. Horngacher: "Kamil jest nie do pokonania"

- To był dla nas udany turniej. Mamy drugiego najlepszego zawodnika w TCS, jest z czego być zadowolonym. Karl jest bardzo silny mentalnie. Gdy inni popełniali błędy, on cały czas skakał równo. Cieszy mnie też, że Kamil wygrał. To zdecydowanie typ zwycięzcy, zasłużył na to - ocenił Horngacher.

W końcowej klasyfikacji imprezy Stoch wyprzedził Geigera o blisko 50 punktów, jednak Niemiec nie czuł rozgoryczenia.

- Jestem naprawdę zadowolony z dzisiejszych rozstrzygnięć. Nie przyszło mi to łatwo. Dziś udało mi się podtrzymać napięcie, jestem przeszczęśliwy. Gratulacje dla Kamila, zrobił to obłędnie - ocenił Geiger.

Norweskie media również przyjęły porażkę swojego faworyta Halvora Egnera Graneruda z pokorą i z uznaniem opisują zwycięstwo Kamila Stocha.

"Stoch wygrał w świetnym stylu konkurs w Bischofshofen i tym samym cały TCS, a na taktycznej rozgrywce z obniżeniem belki Granerud nie tylko nie skorzystał, lecz w punktacji generalnej spadł poza podium i zajął 'kwaśne' czwarte miejsce, tuż za Dawidem Kubackim" - skomentował kanał telewizji TV2 transmitujący zawody.

Norweskie media: "Granerud nie znalazł się nawet w pobliżu świetnego Stocha"

Gazeta "Dagbladet" wspomniała, że do środy Norwegia emocjonowała się ostatnim konkursem TCS i wszyscy obliczali szanse drugiego w klasyfikacji Graneruda na odrobienie 20,6 pkt do prowadzącego Stocha. "Pod wieczór jednak okazało się, że nasz skoczek nie był w stanie znaleźć się nawet w pobliżu świetnie dysponowanego Polaka" - podkreślono.

"To, że Stoch wygrał turniej po raz trzeci, było w sumie do przewidzenia, lecz ten wieczór przyniósł też niespodzianki. Granerud nie tylko nie wygrał, ale spadł na czwarte miejsce w ostatecznej klasyfikacji, a prawdziwą sensacją było drugie miejsce w konkursie w Bischofshofen Mariusa Lindvika. Wrócił ze szpitala po operacji stomatologicznej prosto na skocznię. Szkoda, że nie brał udziału w konkursach w Garmisch-Partenkirchen i Innsbrucku..." - napisał największy norweski portal internetowy "Nettavisen".

Także w Finlandii z wielkim uznaniem przyjęto trzecie zwycięstwo Kamila Stocha w prestiżowej imprezie. Pojawiły się porównania do Janne Ahonena, legendarnego fińskiego skoczka, który wygrał TCS pięć razy, najwięcej w historii.

"Powtórka z naszego mistrza, biorąc pod uwagę wiek, technikę i doświadczenie polskiego skoczka, jest jak najbardziej możliwa i pozostaje raczej tylko kwestią czasu" - skomentowały fińskie media.

Stoch powtórzy osiągnięcie Janne Ahonena? W Finlandii nie mają wątpliwości

Dziennik "Iltalehti" zastanawiał się, że "skoro Stoch wygrał już po raz trzeci ten legendarny turniej, dlaczego ze swoją rutyną i doświadczeniem nie miałby powtórzyć osiągnięcia Ahonena?".

- Jest to jak najbardziej możliwe - ocenił na łamach gazety Hannu Lepistoe, były trener polskich skoczków.

- To zależy tylko od niego, lecz uważam, że posiada taką technikę, psychikę i tyle motywacji na najbliższe lata, że mu się to uda - podsumował słynny szkoleniowiec.

RadioZET.pl/PAP