Kibice wściekli na sędziów: "Stoch lądował lepiej od Kobayashiego, a dostał gorsze noty"

Krzysztof Sobczak
18.11.2018 17:13
Kamil Stoch
fot. PAP

Kamil Stoch o 0.3 pkt przegrał z Ryoyu Kobayashim i zajął 4. miejsce w pierwszym w tym sezonie konkursie indywidualnym Pucharu Świata w skokach narciarskich. W finałowej serii Japończyk, mimo gorszego czy podobnego lądowania, otrzymał wyższe noty od Polaka, co rozwścieczyło kibiców.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Zobacz także

Lądowania obu zawodników wyglądały bardzo podobnie - rozjechały im się narty i nisko przysiedli, by nie zaliczyć upadku. Sędziowie ocenili jednak, że Polak zapracował na noty w granicach 16,5-17 pkt, a Japończyk na 17-17.5. Jeden z arbitrów dał mu nawet 18, ale ona nie była zaliczana do wyniku.

Trzykrotny mistrz olimpijski nie ma jednak żalu do sędziów. - Kibice wiedzą, jak to wygląda. Nie można jednoznacznie powiedzieć, czym się kierują sędziowie, bo każdy nich ma chyba swoje kryteria oceny. Nie ma co ukrywać, nie lądowałem dziś dobrze, popełniłem za dużo błędów i nie będą na nikogo zwalał - powiedział przed kamerami TVP Sport Stoch.

Stoch dostał surowe oceny także za pierwszy, znacznie lepszy stylowo skok (2x17,5 i 1x18). Kobayashi z kolei pofrunął na 137,5 m, zaliczył obcierkę i otrzymał noty... po 17.5 pkt.

RadioZET.pl/TVP Sport/KS