PŚ w Engelbergu: kolejne podium Stocha

Maciej Walasek
17.12.2017 15:40
Kamil Stoch
fot. PAP

Kamil Stoch zajął drugie miejsce w niedzielnym konkursie Pucharu Świata w Engelbergu. Zwyciężył Richard Freitag, a na najniższym stopniu podium znalazł się Stefan Kraft.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Zagłosuj

Czy Kamil Stoch wygra Turniej Czterech Skoczni?

Liczba głosów:

Zawody rozpoczął Andreas Schuler, który uzyskał 118 metrów. Dobrze skoczył Domen Prevc, który powrócił do rywalizacji w Pucharze Świata – 126,5 metra. Doskonale spisał się Ryoyu Kobayashi, który oddał skok na 132 metry i objął prowadzenie w konkursie. O dwa metry bliżej lądował Jakub Wolny i został sklasyfikowany na drugiej pozycji. Kilka chwil później Japończyk został zdyskwalifikowany, dzięki czemu reprezentant Polski został nowym liderem.

Znakomicie spisali się Stefan Hula i Maciej Kot, którzy skoczyli odpowiednio 134 i 133,5 metra, co dało im kolejno trzecią i czwartą lokatę. Taką samą odległość, co Hula uzyskał Piotr Żyła. Jednak 30-latek miał lepsze noty i został liderem. Z kolei Dawid Kubacki w porównaniu do pozostałych biało-czerwonych zaprezentował się delikatnie gorzej – 129 metrów. O pół metra bliżej lądowali Eisenbichler i Forfang, ale mieli one większe rekompensaty za wiatr, dlatego wyprzedzili Polaków.

Genialny skok oddał Kamil Stoch – 137 metrów. Dwukrotny mistrz olimpijski przegrał o 0,1 punktu z liderem, Junshiro Kobayashim, który poleciał pół metra dalej. Taką samą odległość, jak Japończyk uzyskał Richard Freitag, który wyszedł na prowadzenie.

Po pierwszej serii Kamil Stoch był na 3. Miejscu, Żyła 8., Hula 11., Kot 12., Kubacki 18., Wolny 20.

W serii finałowej kapitalnie skoczył Daniel Andre Tande – 137 metrów. Tuż po nim na belce startowej pojawił się pierwszy z reprezentantów Polski Jakub Wolny, który skoczył zaledwie 121 metrów. Dawid Kubacki w swojej drugiej próbie też miał gorszy wynik od odległości uzyskanej w pierwszej serii - 126,5 metra.

Maciej Kot również nie poprawił swojego rezultatu skacząc 126 metrów. 2,5 metra dalej poleciał Stefan Hula, ale to nie wystarczyło na wyprzedzenie Tandego czy choćby Ammanna, który skoczył 134,5 metra, ale po pierwszej serii był niżej sklasyfikowany.

Zdecydowanie lepiej zaprezentował się Piotr Żyła, który uzyskał 133 metry. Ostatnim biało-czerwonym był Kamil Stoch, który walczył o kolejne podium. Skoczek z Zębu nie zawiódł i w trudnych warunkach skoczył 133,5 metra i objął prowadzenie o 0.1 punktu.

Kobayashi wylądował na 128 metrze i 50 centymetrze, co oznaczało, że dwukrotny mistrz olimpijski w najgorszym wypadku będzie drugi. Z kolei Richard Freitag nie pozostawił wątpliwości i skokiem na 135 metr zapewnił sobie zwycięstwo. Obok Niemca i Polaka, na trzecim miejsc znalazł się Stefan Kraft.

Piotr Żyła zakończył konkurs na 7. pozycji , Hula był 13., Kot 16., Kubacki 20., a Wolny 24.

RadioZET.pl/mw