Andrzej Duda podziękował uczestnikom igrzysk w Pjongczangu [ZDJĘCIA]

Maciej Walasek
14.04.2018 17:17
polscy skoczkowie
fot. PAP

W sobotę w siedzibie PKOl odbyła się uroczysta gala, na której podsumowano zimowe igrzyska w Pjongczangu. Swoją obecnością uświetnił ją prezydent Andrzej Duda. "Dziękuję, że mogłem dotknąć olimpijskiego medalu" - zwrócił się do skoczków narciarskich.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Biało-czerwoni w lutym w Korei Południowej zdobyli dwa medale w skokach narciarskich. Na dużym obiekcie indywidualnie najlepszy był Kamil Stoch, a z kolegami z drużyny stanął jeszcze na najniższym stopniu podium.

- Są malkontenci, którzy narzekają, że były tylko dwa medale. Ja musiałem czekać 30 lat na medal Polaka na zimowych igrzyskach. Kiedy złoty w Sapporo w 1972 roku zdobył Wojciech Fortuna mnie jeszcze nie było na świecie. Po następny dopiero w 2002 roku sięgnął Adam Małysz, którego bardzo serdecznie pozdrawiam - podkreślił prezydent.

Zobacz także

- Trzeba pamiętać, że tylko dwa razy w historii zdarzyło się, że zdobywaliśmy więcej niż dwa medale. Być może oczekiwania były większe, ale przed igrzyskami było wiadomo, że z naszych sportowców tylko skoczkowie zaliczają się do grona faworytów i oni nie zawiedli - dodał prezes PKOl Andrzej Kraśnicki.

Duda za wysiłek podziękował wszystkim sportowcom i podkreślił, że ich triumfy zawsze są zasługą także osób współpracujących z zawodnikami.

- Bez każdej z nich sukces nie byłby możliwy. Dzięki państwa codziennemu wysiłkowy, morderczemu treningowi, także i ja wraz z małżonką mogliśmy odetchnąć powietrzem igrzysk olimpijskich. Jestem za to państwu ogromnie z całego serca wdzięczny. Myślę, że tak jak i wszyscy moi rodacy, którzy z zapartym tchem obserwują na igrzyskach efekty tej pracy - powiedział prezydent.

Zapowiedział również dołożenie wszelkich starań, aby w Polsce były warunki do wychowywania kolejnych mistrzów.

- Jestem z całą pewnością przekonany, że medali będzie coraz więcej. To nasze obowiązki, polityków, pana ministra sportu, aby powstawały nowe obiekty sportowe, żeby było gdzie trenować. Będziemy czynili wszystko w tym kierunku - podkreślił Duda.

Gala rozpoczęła się od odsłonięcia przez skoczków replik ich medali w Muzeum Sportu. Później m.in. odebrali symboliczne czeki od PKOl za wywalczone krążki. Za brązowy w konkursie drużynowym otrzymali po 37 500 zł, a Stoch za indywidualny triumf aż 120 000.

Trzykrotny mistrz olimpijski ten większy czek zdecydował oddać do podziału członkom sztabu współpracującego ze skoczkami.

- Taki dzień, to świetna okazja, aby docenić również tych, których na co dzień nie widać. Dziękuję wam za wszystko - powiedział Stoch.

Za sukcesy podopiecznych nagrody finansowe otrzymał także trener Stefan Horngacher - 20 000 ze medal drużyny i 60 000 za triumf Stocha.

- Skoki są skomplikowaną dyscypliną sportu i na sukces w nich składa się wiele elementów. Pracy nie tylko na samej skoczni, ale również wsparcia całego sztabu złożonego z profesjonalistów - podkreślił austriacki szkoleniowiec.

- Poprzez wasze sukcesy, medale trafiliście do panteonu wielkich Polaków. Jesteście naszymi fantastycznymi ambasadorami. Dostarczacie nam mnóstwo emocji, wzruszeń i bardzo za to wszystko dziękuję. Cała Polska wierzy w was, ufa wam i trzyma za was kciuki - zwrócił się do skoczków oraz Horngachera minister sportu i turystyki Witold Bańka.

Podczas gali zaprezentowano także okolicznościowy znaczek przygotowany przez Pocztę Polską. Znajdują się na nim twarz Stocha, sylwetka skoczka w locie i napis "Mistrz Kamil Stoch". W jego opracowywaniu udział miała żona mistrza olimpijskiego - Ewa Bilan-Stoch.

RadioZET.pl/PAP/MW