Zamknij

Sztab przeprasza za wyniki skoczków. "Możemy zrobić tylko to"

23.11.2021 10:29
Nizny Tagil Grzegorz Sobczyk przeprasza za wyniki skoczkow
fot. Pavel Lisitsyn/SPUTNIK Russia/East News

Po konkursach w Niżnym Tagile asystent Michala Doleżala, Grzegorz Sobczyk, przeprosił kibiców za postawę Polaków w obu konkursach. - Po pierwszych zawodach w sezonie możemy jedynie przeprosić kibiców za to, co się wydarzyło – stwierdził w rozmowie z "Skijumping.pl".

W  Niżnym Tagile Polacy najlepiej zaprezentowali się w pierwszym, sobotnim konkursie.  Kamil Stoch zajął piąte miejsce po niezwykłym pościgu w drugiej serii (awansował z 20. pozycji), a Dawid Kubacki był 13. Konkurs wygrał Karl Geiger, za którym uplasował się Japończyk Ryoyu Kobayashi i broniący Kryształowej Kuli Norweg Halvor Egner Granerud.

Drugiego dnia Polacy nie nawiązali walki z czołówką - najlepszym z naszych skoczków był 16. Piotr Żyła, a na 30. miejscu zawody zakończył Andrzej Stękała. Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Jakub Wolny i Stefan Hula odpadli po pierwszej serii.

Niżny Tagił. Asystent Dolezala: "Zawodnicy za bardzo chcieli"

Występy naszych skoczków ocenił asystent głównego trenera naszej kadry Grzegorz Sobczyk. - Po pierwszych zawodach w sezonie możemy jedynie przeprosić kibiców za to, co się wydarzyło. Atmosfera jest bardzo dobra w grupie, choć głupio o tym mówić. Mam nadzieję, że to był ostatni tak wypadek przy pracy tej zimy. Od kilkunastu lat jestem w Pucharze Świata i sporo tu przeżyłem. Nie zawsze jest pięknie, to jest sport. W Kuusamo może być już naprawdę fajnie - przyznał w rozmowie z portalem "Skijumping.pl".

Sobczyk podał też swoją diagnozę gorszych występów Polaków.  - Myślę, że każdy zawodnik chciał za dużo. Więcej niż zawsze. Wtedy nogi nie funkcjonują odpowiednio. Skoczek odbija się wszystkim, ale nie nogami i pojawiają się błędy. Potrzeba więcej spokoju i pewności siebie, a wtedy na pewno wszystko zadziała - twierdzi Grzegorz Sobczyk.

RadioZET.pl/skijumping.pl/PAB