Nanga Parbat. "Sprowadzenie zwłok z wysokości ponad 7000 m nie jest łatwe"

Andreas Nicolaides
29.01.2018 15:54
Nanga Parbat. "Sprowadzenie zwłok z wysokości ponad 7000 m nie jest łatwe"
fot. Facebook/Tomek Czapkins Mackiewicz

Sprowadzenie zwłok z wysokości ponad 7000 m nie jest łatwe - podkreślił w rozmowie z PAP Jacek Berbeka, młodszy brat Macieja Berbeki, który pięć lat temu zginął wraz z Tomaszem Kowalskim po pierwszym zimowym zdobyciu Broad Peak (8051 m).

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

W czerwcu 2013 roku zorganizował on wyprawę mającą na celu odnalezienie i pochowanie ciał obu himalaistów; wraz z Jackiem Jawieniem sprowadził z wysokości ponad 7900 m szczątki Kowalskiego. Ciała Macieja Berbeki nie udało mu się odnaleźć.

Sprowadzenie zwłok leży w geście rodziny

- Sprowadzenie zwłok danej osoby leży tylko i wyłącznie w gestii rodziny. To nie jest łatwe, ale najbliżsi mając taką wolę i możliwości mogą zrobić w tej kwestii wszystko - powiedział Jacek Berbeka, zdobywca m.in. czterech ośmiotysięczników - w 1995 roku Gaszerbrum I (8080 m) i II (8035 m), rok później Czo Oju (8201 m) oraz Sziszapangmy (8013 m).

Zobacz także

To była siódma zimowa próba wejścia Mackiewicza na Nanga Parbat, a dla Francuzki czwarta. W grudniu wyruszyli na ten dziewiąty co do wysokości szczyt Ziemi. Zamierzali osiągnąć go w tzw. stylu alpejskim - bez tlenu z butli oraz bez żadnego wsparcia chociażby ze strony tragarzy.

Akcja ratunkowa i odnalezienie Francuzki

W sobotę pod wieczór ekipa polskich himalaistów (Adam Bielecki, Denis Urubko, Jarosław Botor i Piotr Tomala), uczestnicząca w narodowej wyprawie na K2, szczycie odległym od "Nagiej Góry" o prawie 200 km w linii prostej, dotarła dwoma helikopterami blisko obozu pierwszego. Mimo zapadających ciemności, wspinaczkę rozpoczęli Bielecki i Urubko, którzy około drugiej w nocy miejscowego czasu spotkali schodzącą z góry Revol.

Zobacz także

Nanga Parbat, czyli "zabójcza góra"

Nanga Parbat jest jednym z najbardziej wymagających ośmiotysięczników. Należy do szczytów wyjątkowo trudno dostępnych i niebezpiecznych. Świadczy o tym chociażby liczba dotychczasowych zdobywców, nieznacznie przekraczająca 300 osób.

Czy ekipa ratunkowa na Nanga Parbat powinna iść po Tomasza Mackiewicza? Wypowiedz się dla MAM ZDANIE!

Pod względem wypadków śmiertelnych "Naga Góra" zajmuje niechlubne, drugie miejsce, za K2 (8611 m). Historia podboju to przede wszystkim zmagania niemieckich alpinistów. Próby zdobycia wierzchołka w latach 1895-1950 pochłonęły 31 ofiar, a od 1953 roku drugie tyle.

W środowisku wspinaczy Nanga Parbat nazywana jest "zabójczą górą". Posiada największą wysokość względną na świecie - około 7000 m. Baza główna po stronie północnej znajduje się około 3600 m n.p.m i jest najniżej położoną ze wszystkich baz pod ośmiotysięcznikami. 

RadioZET.pl/PAP/AN