Poruszający list Revol do Mackiewicza: Dziś się żegnamy

Andreas Nicolaides
22.05.2018 21:02
Poruszający list Revol do Mackiewicza: Dziś się żegnamy
fot. Facebook

Francuska himalaistka Elisabeth Revol, uratowana 28 stycznia w skrajnie trudnych warunkach na zboczach Nanga Parbat (8126 m), opublikowała na Facebooku list pożegnalny do jej partnera wspinaczkowego Tomasza Mackiewicza, który pozostał na tej górze.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

"Aż do tej pory nie mogłam napisać tego listu. Tomek był jednym z najbardziej wolnych i niezależnych ludzi jakich znałam. Był poza normami. Himalaizm, który uprawiał w zimie na Nanga Parbat, był jego sztuką życia" - napisała.

37-letnią Revol uratowali uczestnicy polskiej wyprawy na niezdobyty zimą szczyt K2 (8611 m). Do znajdującej się na wysokości 6000-6100 m kobiety dotarli Adam Bielecki i Denis Urubko. W akcji brali też udział Jarosław Botor i Piotr Tomala. Na wysokości około 7200 m pozostał Mackiewicz. Ze względu na pogarszające się warunki atmosferyczne niemożliwe było kontynuowanie poszukiwań.

Nanga Parbat: List Revol do Mackiewicza

43-letni Mackiewicz siedmiokrotnie podejmował próbę zdobycia zimą Nanga Parbat. W trzech wyprawach towarzyszyła mu Revol.

Na samym szczycie, jak podkreśliła Revol, zaczęły się problemy Mackiewicza. Pojawiły się objawy ślepoty śnieżnej, plucie krwią. Oboje zaczęli - jak określiła - "ucieczkę w dół", którą potem sama kontynuowała aż do spotkania z Bieleckim i Urubko. Sądziła, że helikoptery powrócą po jej partnera.

W liście zwróciła się bezpośrednio do Mackiewicza.

"Nie wiem, kiedy przekroczyłeś skrajną granicę: gdybym mogła dostrzec ten znak. Nie wiem, w jakim momencie zaczęłam cię tracić, kiedy przekroczyłeś punkt, z którego nie ma już powrotu. Czy ty sam to czułeś? 90 metrów poniżej szczytu jeszcze byłeś w dobrej formie. Nie rozmawialiśmy dużo, ale nie mniej niż wcześniej. Wspinaliśmy się, byliśmy skoncentrowani... Wciąż jeszcze nie wiem jak to wszystko się potoczyło, że dziś się żegnamy" - napisała Revol, która we Francji wciąż leczy odmrożenia obu rąk i lewej stopy.

Elisabeth Revol pożegnała Tomasza Mackiewicza

Według oficjalnego raportu Polskiego Himalaizmu Zimowego, na pytania Bieleckiego o Mackiewicza Revol oceniła jego stan w momencie, gdy pozostawiła go zabezpieczonego w śpiwór w szczelinie (namiocie), jako bardzo ciężki: "odmrożone ręce, nogi, twarz, niezorientowany w czasie i przestrzeni, nie było z nim już żadnego kontaktu, ślepota śnieżna, brak możliwości samodzielnego przemieszczania się".

Uczestnicy wyprawy na K2 nie zdobyli szczytu. Do kraju powrócili 19 marca.

RadioZET.pl/AN