Zamknij

Nowe informacje ws. stanu zdrowia Tande. Był reanimowany, jest w śpiączce

25.03.2021 18:33
Daniel Andre Tande
fot. PAP

Daniel-Andre Tande był po upadku reanimowany, a następnie został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej - poinformowała TVP Sport 27-latek zaliczył w czwartek podczas pierwszego konkursu Pucharu Świata w Planicy koszmarnie wyglądający upadek, po którym nieprzytomny został przetransportowany helikopterem do szpitala.

  • Daniel-Andre Tande zaliczył w czwartek koszmarnie wyglądający upadek podczas serii próbnej przed pierwszym konkursem Pucharu Świata w skokach narciarskich w Planicy
  • Norweg stracił równowagę w trakcie lotu, obrócił się na bok i z dużej wysokości runął na zeskok, zjeżdżając następnie bezwładnie w dół
  • Najnowsze informacje potwierdzają, że po upadku lekarze musieli reanimować Tandego, został on wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej i ma złamany obojczyk

Daniel-Andre Tande zaliczył koszmarnie wyglądający upadek podczas serii próbnej przed pierwszym konkursem Pucharu Świata w skokach narciarskich w słoweńskiej Planicy. Norweg wyszedł bardzo wysoko z progu podczas swojej próby, ale w trakcie lotu stracił równowagę i po obrocie na bok runął bezwładnie na zeskok.

Jak informował Mateusz Leleń z TVP Sport, po upadku skoczek był nieprzytomny i w takim stanie został przetransportowany helikopterem do szpitala, skąd powiadomiono następnie, że jego stan jest stabilny.

Upadek Daniela-Andre Tande. Są nowe informacje ws. stanu zdrowia Norwega

Później nowymi informacjami ze światem podzielił się kolega 27-latka z kadry, Robert Johansson, który wyznał, że Tande "oddycha samodzielnie".

- Mamy dla Was lepsze informacje: Daniel oddycha samodzielnie - powiedział skoczek Filipowi Czyszanowskiemu z TVP Sport.

Około godziny 18:00 pojawiły się kolejne optymistyczne wieści:

"Urazy nie zagrażają życiu Daniela-Andre Tandego. Norweg ma złamany obojczyk. Informacje są obiecujące, ale na razie Tande poddany śpiączce farmakologicznej" – napisał na Twitterze Mateusz Leleń.

- Tuż po upadku Daniel był reanimowany. Wyglądało to dramatycznie. Wielki szacunek dla FIS i obsługi medycznej za profesjonalne działanie - przekazał z kolei Clas Brathen, dyrektor norweskiej kadry.

Ostatecznie seria próbna dobiegła końca, a później odbył się konkurs. W nim zwyciężył Japończyk Ryoyu Kobayashi, a drugie i trzecie miejsce zajęli Niemcy, kolejno Markus Eisenbichler i Karl Geiger. Najlepszy z Polaków, Piotr Żyła, został sklasyfikowany na pozycji 10.

RadioZET.pl/TVP Sport