Dlaczego Michal Dolezal nie odszedł z Horngacherem? "Zadecydowało serce"

Krzysztof Sobczak
02.04.2019 18:41
Michal Dolezal odmówił Horngacherowi
fot. JURE MAKOVEC/AFP/East News

Michal Dolezal, nowy trener reprezentacji Polski w skokach narcoarskich, przez ostatnie trzy lata pełnił funkcję asystenta Stefana Horngachera. Austriak chciał go zabrać ze sobą do kadry Niemiec, jednak Czech postanowił pozostać w kraju nad Wisłą. W rozmowie z Łukaszem Jachimiakiem ze sport.pl wyjaśnił powody takiej decyzji.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Zobacz także

Michal Dolezal po raz pierwszy będzie samodzielnie prowadził czołową reprezentację świata. Wcześniej pracował w czeskiej kadrze B oraz był asystentem Horngachera - odpowiadał przede wszystkim za kombinezony i wypracowanie pozycji najazdowej.

Dolezal odmówił Horngacherowi

Kiedy Stefan Horngacher otrzymał propozycję poprowadzenia niemieckiej drużyny narodowej, chciał zabrać ze sobą Dolezala oraz pozostałych członków sztabu. Ostatecznie z Austriakiem do naszych zachodnich sąsiadów odszedł tylko Matthias Prodinger. Czemu Czech podjął taką decyzję?

- Zawsze mówiłem, że chcę ze Stefanem pracować. Dostałem od niego ofertę i myślałem co mam zrobić. On zadecydował głową, przemyślał sobie, że Niemcy to dla niego lepsza opcja, uznał, że musi odejść, też dla rodziny. Ja miałem o tyle łatwiej, że rodzinę mam w Czechach, więc nie ma różnicy, czy bym przeszedł do Niemiec, czy został w Polsce, i tak bym nie był bliżej. U mnie zadecydowało serce. Czułem, że muszę przy tej drużynie zostać, bo bardzo dużo razem zrobiliśmy. Szybko wiedziałem, co zrobić. Dla mnie serce było najważniejsze - powiedział Dolezal w rozmowie z Łukaszem Jachimiakiem. Dodał, że w chwili, gdy odmawiał Horngacherowi, nie miał jeszcze oferty poprowadzenia reprezentacji Polski.

- Od razu wiedziałem, że dla mnie to jest taka szansa, która już nigdy w życiu może nie przyjść. Oczywiście jednocześnie wiedziałem, że to jest wielka odpowiedzialność i że czeka mnie jeszcze większa praca niż do tej pory. Ale jestem takim człowiekiem, który przyjmuje wyzwania i nie boi się ryzyka. Dlatego bardzo szybko się zdecydowałem - przyznał.

Michal Dolezal zapewnia ciągłość pracy i stylu, jaki prezentował Stefan Horngacher. Dla Apoloniusza Tajnera i Adama Małysza było to jednym z kluczowych argumentów "za" postawieniem na Czecha.

RadioZET.pl/sport.pl/KS