Zamknij

Małysz był bliski śmierci. Legendarny skoczek opowiedział o dramacie w domu

14.11.2021 17:39
Adam Małysz
fot. Mateusz Jagielski/East News

Adam Małysz z okazji 20. rocznicy wybuchu Małyszomanii opowiedział nieznane dotąd historie. Jedną z nich była opowieść o niebezpiecznej sytuacji we wczesnym dzieciństwie, która mogła skończyć się tragicznie.

Adam Małysz w 2001 roku miał eksplozję swojej formy, która porwała całą Polskę. Dominacja skoczka na obiektach Pucharu Świata przyciągała miliony widzów przed telewizory, a wielu kibiców na stojąco przed szklanym ekranem obserwowało fantastyczne występy zawodnika. "Orzeł z Wisły" błyskawicznie stał się najpopularniejszym sportowcem, a Małyszomania ogarnęła kraj.

W 2021 mijają dokładnie dwie dekady od tych wspaniałych czasów. Z okazji rocznicy Red Bull przygotował specjalne wspominki z udziałem Małysza, który opowiadał różne historie. W jednej z nich legenda skoków wróciła do czasów swojego dzieciństwa.

Małysz ujawnił, że w 1978 roku otarł się o śmierć. Czterokrotny zdobywca Pucharu Świata zdradził, że pewnego dnia jego mama Ewa wieszała pranie w stuletnim domu. W pewnej chwili zauważyła odpadające kawałki stropu.

Małysz cudem uniknął śmierci

Gdy tylko pobiegła do pokoju obok, jej oczom ukazał się przerażający widok dziecięcego wózka, który był kompletnie zasypany gruzem.

- Mogłoby mnie tu już nie być. Na szczęście chwile wcześniej babcia przeniosła mnie do drugiego pokoju - wyznał Małysz.

Adam Małysz będzie mieć show w TVN

43-latek został przy temacie dzieciństwa, mówiąc, że jeszcze przed skończeniem roczku zaczął chodzić. Jednak z dnia na dzień przestał. Zmartwieni rodzice udali się do lekarza, który zaradził punkcję kręgosłupa. Na szczęście sytuację udało się opanować i wszystko wróciło do normy.

RadioZET.pl