Zamknij

Magdalena Pałasz wraca do skakania po ciężkiej kontuzji: "Nie skończę przez upadek"

27.04.2021 07:35
Magdalena Pałasz
fot. Magdalena Pałasz/Instagram / Anna Karczewska PZN

Magdalena Pałasz, pierwsza polska skoczkini na nartach, która wywalczyła punkty do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, miniony sezon zakończyła potworną kontuzją - skręceniem kręgosłupa i złamaniem łopatki. Teraz wraca i jak zapewnia, nie zamierza się poddać. "Nie skończę ze skakaniem przez upadek" - pisze 26-latka na Instagramie.

  • Magdalena Pałasz trzy miesiące temu po jednym z upadków doznała ciężkiej kontuzji - miała złamaną łopatkę i skręcony kręgosłup
  • W poniedziałek na Instagramie odniosła się do spekulacji, że zakończyła już karierę
  • 26-latka zapewnia, że mimo poważnych urazów nie zamierza się poddać i będzie walczyć o powrót do skakania

Magdalena Pałasz jest jedną z legend krótkiej historii żeńskich skoków narciarskich w Polsce. W sezonie 2013/2014, mając zaledwie 18 lat, wywalczyła pierwsze dla naszego kraju punkty do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata - zajęła 28. miejsce w konkursie w austriackim Hinzenbach. Niestety, jak się później okazało, były to jej jedyne trzy "oczka" w elicie. Z powodzeniem startowała też w Pucharze Kontynentalnym, gdzie cztery razy wskoczyła do czołowej dziesiątki - dwukrotnie w Falun (2013/2014 - 4. i 7. miejsce) i dwa razy w Notodden (2017/2018 - 9. i 7. miejsce).

Później niestety zniknęła, na co wpływ miały liczne kontuzje. Przez jedną z nich nie oglądaliśmy jej w rywalizacji przez ostatnie trzy miesiące, a kibice zastanawiali się, czy zobaczą ją jeszcze na skoczni. W poniedziałek na Instagramie 26-latka rozwiała wszelkie wątpliwości i wyjaśniła, czym była spowodowana jej absencja. Jak można się było domyślać, ponownie na przeszkodzie stanęło zdrowie i ciężka kontuzja odniesiona po jednym z upadków.

Magdalena Pałasz: "skręcony kręgosłup i złamana łopatka"

"Właśnie dzisiaj mija równe 3 miesiące od mojego wypadku na skoczni... Okazało się, że miałam złamaną łopatkę i skręcony kręgosłup w odcinku szyjnym, dlatego chwilę to trwało" - napisała na Instagramie zawodniczka urodzona w Sanoku. Opublikowała też zdjęcie ze szpitala - oprócz wspomnianych obrażeń, widać na niej liczne zadrapania na twarzy.

"Ale też właśnie dzisiaj [w poniedziałek 26 kwietnia - red.] po raz kolejny staję na linii startu do nowego sezonu, tym razem słabsza pod każdym względem. Po pierwszym treningu już wiem, jak ciężka praca mnie czeka! Mam nadzieję, że z biegiem czasu będę stawała się silniejsza i nie poddam się tak łatwo" - dodała.

Pałasz przyznała, że nie zamierza się poddać i jeszcze przygotowana na wyrzeczenia, by wrócić do skakania. "Wiem, że na pewno nie skończę ze skokami przez upadek. Chcę sama podjąć tę decyzję, a nie chcę, aby było to narzucone przez takie wydarzenie. Dlatego też teraz czeka mnie dużo pracy i łez, aby znowu wyjść na skocznię, ale wiem - nikt nie mówił, że będzie łatwo" - podkreśla Magda.

Kontuzja Magdaleny Pałasz
fot. Magdalena Pałasz/Instagram

Magdalena Pałasz jest ponadto dwukrotną zimową wicemistrzynią Polski. W 2016 roku lepsza okazała się Kinga Rajda, a dwa lata później triumfowała Anna Twardosz.

RadioZET.pl/Instagram