Wypadek na MŚ nie zepsuł humoru Lindsey Vonn: "Nie to miałam na myśli" [WIDEO]

Krzysztof Sobczak
06.02.2019 12:27
Lindsey Vonn skomentowała swój wypadek na trasie supergiganta w Are
fot. PAP/EPA

Rekordzistka pod względem liczby zwycięstw w alpejskim Pucharze Świata Lindsey Vonn skomentowała swój wypadek na trasie supergiganta podczas mistrzostw świata w Are. Amerykanka wyszła z tego zdarzenia bez większego uszczerbku na zdrowiu.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Już na początku przejazdu Lindsey Vonn przy jednym z wyskoków wpadła w płachtę bramki, co spowodowało groźnie wyglądający upadek. 34-latka jechała głową w dół i zatrzymała się na siatkach ochronnych okalających stok. Natychmiast pojawiły się przy niej służby medyczne, ale Amerykanka po dłuższej chwili wstała o własnych siłach i spokojnym tempem zjechała do mety.

Lindsey Vonn komentuje upadek w Are

Vonn dość żartobliwie skomentowała to zdarzenie na Instagramie. - Kiedy mówiłam, że chcę odtworzyć wspomnienia podczas moich ostatnich startów, nie do końca miałam na myśli to, co się stało - napisała, nawiązującym tym samym do licznych kontuzji, które dopadały ją w przeszłości.

- Jestem wdzięczna, że nic gorszego się nie stało. Mam tylko podbite oko, obolałe żebra i sztywny kark (...) Powalony 999 razy, wstaje 1000 - dodała.

Wtorkowy supergigant był przedostatnim startem Lindsey Vonn w karierze. W niedzielę zakończy ją downhillem.

RadioZET.pl/Onet/Instagram/KS