Kamil Stoch odniósł się do rekordowego skoku: musiałem się spieszyć

Maciej Walasek
27.01.2018 19:57
Kamil Stoch
fot. PAP

Kamil Stoch skomentował swój rekordowy skok, a także odniósł się, ile można skoczyć na Wielkiej Krokwi.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Zobacz także

Biało-czerwoni zdominowali sobotnie zmagania drużynowe na Wielkiej Krokwi. Polacy nie tylko wyprzedzili drugich Niemców aż o 24,7 punktu, to w dodatku kropkę nad i postawił Kamil Stoch, który skokiem na 141,5 metra ustanowił nowy rekord skoczni. Skoczek z Zębu miał problemy przy lądowaniu, ale na szczęście ustał skok.

Zagłosuj

Czy podczas niedzielnych zawodów padnie nowy rekord skoczni?

Liczba głosów:

- Nie przesadzajmy, bo bywały trudniejsze lądowania. Choćby na mistrzostwach świata w lotach narciarskich w Oberstdorfie. Zachwiałem się przy tym lądowaniu, ale wszystko było pod kontrolą. Trochę długo czekałem też na to, by wysunąć podwozie, bo patrzyłem, gdzie jest ta linia oznaczająca 145. metr i potem musiałem się spieszyć - mówił dwukrotny mistrz olimpijski.

30-latek podkreślił, że na Wielkiej Krokwi można skoczyć znacznie dalej niż nowy rekord skoczni.

- Na pewno można uzyskać - przy bezpiecznym lądowaniu - 145 metrów, a może trochę więcej.

RadioZET.pl/Onet/mw