Zamknij

Kamil Stoch: Chciałbym zacząć ten sezon "z kopyta"

06.10.2021 12:28
Kamil Stoch dla Radia ZET
fot. Alex Nicodim via www.imago-images.de/Imago Sport and News/East News

Kamil Stoch w tym sezonie będzie walczył o czwarty złoty medal olimpijski, jednak do igrzysk jeszcze nie wybiega. Na razie skupia się na tym, by jak najlepiej wystartować w Pucharze Świata: "Chciałbym zacząć »z kopyta«" - mówi w rozmowie z Radiem ZET.

  1. Kamil Stoch o rozpoczęciu sezonu PŚ 2021/2022
  2. Kamil Stoch o swoim stanie zdrowia
  3. Kamil Stoch bez złota MŚ w lotach narciarskich

Kamil Stoch ma już na swoim koncie trzy indywidualne złote medale olimpijskie - po dwa sięgnął w Soczi, a jedno, na dużej skoczni, dorzucił w Pjongczangu. W Korei Południowej wraz z kolegami - Maciejem Kotem, Stefanem Hulą i Dawidem Kubackim - stał na najniższym stopniu podium w konkursie drużynowym. Na początku 2022 roku stanie przed szansą poprawienia tego i tak imponującego już dorobku. Czy myśli już o Pekinie?

- Nie wybiegam jeszcze myślami do igrzysk olimpijskich, czy nawet do Turnieju Czterech Skoczni. Staram się nie dzielić zawodów na ważne i ważniejsze, dla mnie każdy start jest tak samo istotny i chce się pokazywać z jak najlepszej strony. W dalszym ciągu szukam idealnego, perfekcyjnego skoku. Nie wiem, czy mi się to uda, ale sama droga dochodzenia do tego wydaje się interesująca - mówi 34-letni zawodnik.

Kamil Stoch o rozpoczęciu sezonu PŚ 2021/2022

- Ja się zawsze śmieję, że wchodzę w sezon dopiero w Engelbergu. Do tego momentu jest to rozkręcanie się, rozpędzanie. Wiadomo, że chciałbym zacząć "z kopyta", ale obiecać tego nie mogę. Zobaczymy, jak będzie - dodaje z uśmiechem.

Jeśli ta prawidłowość ponownie miałaby się sprawdzić, na najlepszą wersję Kamila Stocha będziemy musieli poczekać do 18 grudnia, bo to wtedy ruszą konkursy w Szwajcarii. Tymczasem sezon rozpocznie się niemal dokładnie miesiąc wcześniej, 20 listopada, w Niżnym Tagile. To jedna ze zmian w kalendarzu Pucharu Świata, gdyż w ostatnich latach rywalizacja startowała w Wiśle.

- Start tego sezonu będzie nieco inny. W Wiśle warunki zwykle były dobre pomimo trudności związanych z pogodą. Teraz zaczynamy w Rosji i dla mnie najważniejsze w tej chwili jest to, by był śnieg, żeby można było poczuć scenerię zimową i aby warunki dla każdego były sprawiedliwe. To jest moje pierwsze marzenie na ten sezon - przyznaje.

Kamil Stoch o swoim stanie zdrowia

Po zakończeniu poprzedniego sezonu Kamil Stoch przeszedł zabieg usunięcia narośli kostnej, ale jak przekonuje, wszystko jest już w porządku.

- Po zabiegu nie ma już śladów, nie odczuwam żadnych skutków ubocznych, żadne obce ciało nie zostało zaszyte, wszelkie dolegliwości bólowe czy ograniczenia jeśli chodzi o zakres ruchu stawu skokowego już ustąpiły - wyjaśnia.

34-latek z Zakopanego niewiele startował latem. Pojawił się w Klingenthal i w Hinzenbach, gdzie zajmował odpowiednio 18. i 21. miejsce. Ze swoich prób nie był zadowolony, ale też nie robił z nich tragedii.

- Wiadomo, że zawsze chciałoby się skakać jak najlepiej. Jak jadę na zawody, to chcę się pokazać z dobrej strony, skoki cieszą najbardziej wtedy, jak są dalekie. Muszę jednak spojrzeć na to, w jakim okresie przygotowania jesteśmy, w jakich obciążeniach się znajdujemy. To dla nas bardzo intensywny czas, dużo treningu motorycznego, technicznego, więc musiał przyjść spadek formy, by później znowu latać daleko - tłumaczy.

Kamil Stoch bez złota MŚ w lotach narciarskich

Oprócz igrzysk olimpijskich w 2022 roku skoczków czekają jeszcze mistrzostwa świata w lotach narciarskich w norweskim Vikersund. Imprezą docelową są igrzyska, ale złoto MŚ w tej specjalności jest jedynym brakującym skalpem w gablocie Kamila Stocha. Ba, jeszcze nigdy Polak nie stał na najwyższym stopniu podium w tej imprezie. Najbliżej był właśnie Stoch, gdy w 2018 roku uplasował się na 2. pozycji. Wygrał Daniel Andre Tande.

- Wydaje mi się, że również w lotach narciarskich mogę poczuć się spełniony. Zdobyłem wicemistrzostwo świata indywidualnie i brązowy medal w drużynie, co uważam za duże osiągnięcie. Wiadomo, nie ma tego głównego trofeum, ale takie celowanie w jedną konkretną imprezę zwykle nie kończy się po naszej myśli. Oczywiście, super byłoby i ten cel zrealizować, ale jeśli się nie uda, to i tak będę z siebie dumny - ocenia.

Na pytanie, czy sezon olimpijski będzie jego ostatnim, nie chciał odpowiadać. Ze swojej strony życzymy jak najdłuższych lotów, aby głód sukcesu nie malał, a skoki jeszcze długo sprawiały mu taką samą radość, jak obecnie.

RadioZET.pl