Justyna Żyła zdradza kolejne kulisy odejścia Piotra. "Zamiast zajmować się dziećmi...."

Mikołaj Pietraszewski
26.02.2018 07:04
Żyła
fot. Maciej Gillert/East News

Szerokim echem odbiły się w mediach doniesienia o rozstaniu Piotra Żyły z żoną. Justyna Żyła - najpierw w mediach społecznościowych, a następnie dziennikarzom - potwierdziła te informacje, zdradzając kolejne, przygnębiające fakty.

Przypomnijmy: w niedzielę Justyna Żyła opublikowała na swoim profilu na Instagramie dwa wpisy (ten pierwszy usunęła, po czym pojawił się drugi). Poinformowała w nich o tym, że jej mąż, uwielbiany przez kibiców skoczek narciarski, zostawił ją i ich dwójkę dzieci oraz wyprowadził się do kochanki. Miał o tym powiadomić swoją żonę dzień przez wigilią. Spekulacje na ten temat podsycił fakt, że na lotnisku, po powrocie z Korei Płd, czekała na niego inna kobieta.

Zobacz także

- Piotrek obrał taką niecodzienną taktykę zniechęcania mnie do siebie. Zaczęło się prawie rok temu. Na dzień przed Wigilią powiedział mi, że ma kochankę. Robił takie różne podchody, żeby mnie psychicznie wykończyć. Starałam się podchodzić do tego profesjonalnie, jako żona sportowca i nie utrudniać mu kariery – mówiła dziennikarzom Wirtualnej Polski.

Wyprowadził się z domu, nie odbiera telefonów

W poniedziałkowym "Fakcie" Justyna Żyła odsłania kolejne kulisy tej afery - przytoczona przez nią wersja zdaje się pogrążać sportowca. Okazuje się, że skoczek wyprowadził się z domu już w czerwcu. Jak przyznaje sama zainteresowana, długo wstrzymywała się z upublicznieniem tych informacji, bo "nie chciała burzyć cudownego obrazu Piotrka, jaki jest dla kibiców".

Zobacz także

- Chcę jednak dla moich dzieci, jak najlepiej - przekonuje i dodaje, że Piotr Żyła nie odbiera od niej telefonów, odrzuca połączenia i nie przywiązuje wielkiej wagi do opieki nad dziećmi.

- Zamiast nimi się zajmować, woli swoją dziewczynę. A przecież mu tego nie utrudniam, nawet sama proponuję. Jego życie jego wybór - mówi, dodając: - Bardzo bym chciała, żeby było tak, jak dawniej, ze względu na dzieci, ale nie wierzę, by tak się stało. Zbyt dużo kłamstw padło z jego ust.

RadioZET.pl/Fakt/MP