Zamknij

Justyna Żyła stawia skoczkowi nowe zarzuty. Zawodnik kazał dzieciom ukrywać prawdę?

18.07.2020 13:44
Justyna Żyła opublikowała oświadczenie
fot. Artur Zawadzki/REPORTER

Justyna Żyła zamieściła w sieci oświadczenie, w którym ucięła temat jej relacji rodzinnych. Była żona skoczka podkreśliła, że od teraz chce skoncentrować się na sobie.

Piotr Żyła w sobotę nad ranem zszokował polskich kibiców, publikując fragment rozmowy ze swoją byłą żoną, która wulgarnie groziła jego nowej partnerce. Z kolei kobieta wcześniej pokazała część rozmowy zawodnika ze swoją 8-letnią córką, gdzie wiślanin przy swoim dziecku obrażał byłą ukochaną.

Wobec całej sytuacji Justyna Żyła postanowiła zakończyć temat sytuacji rodzinnej w internecie i opublikowała oświadczenie. Kobieta zaznaczyła, że chce skupić się na rozwoju. Z początku Żyła skasowała komunikat na Instagramie, ale później wstawiła jego rozbudowaną wersję.

Szokujące wiadomości Justyny do Piotra Żyły: Jeb*** kurwi**** szmaciarzu

Justyna Żyła: Oświadczenie byłej żony skoczka

- Idealna rodzina - czy taka istnieje? Co znaczy to słowo? Miłość czy idealność? Szczerość czy potulność? Zacznijmy od początku. Albo od połowy, od rozwodu - nie będę wracać do czasów małżeństwa. Czy jest do czego w ogóle wracać? Co teraz we mnie siedzi? Pustka? Sentyment? Złość? – czytamy.

W dalszej części komunikatu, Justyna Żyła przekonuje, że dzieciom nigdy niczego nie brakowało, a ona sama była świadoma, jak wygląda życie u boku sportowca.

Piotr Żyła obraził byłą żonę w rozmowie z córką. Opublikowano wiadomości

- Jak to wygląda teraz? Nic się nie zmieniło. Piotr płaci alimenty - ja daję im wsparcie, czas, miłość. Traktuję ich jak swoich najlepszych przyjaciół. Zależność jest okropna. 15 lat poświęciłam dzieciom i sukcesom osób trzecich. Piotrka większość czasu nie było w domu. Nie myślałam o sobie, o swojej karierze zawodowej. Postawiłam wszystko na jedną kartę. Teraz, kiedy dzieci są duże - postanowiłam, że zajmę się sobą - chyba czas najwyższy – napisała.

Zdaniem Żyły, skoczek kazał widywać się swoim dzieciom również i ze swoją nową partnerką, chociaż one nie chciały tego robić. Dodatkowo, zawodnik miał kazać im zachowywać w tej sprawie milczenie.

- Zawsze miał otwarte drzwi, a dzieci cieszyły się na wizytę ojca. Do pewnego momentu. Miały tylko jedną prośbę - podczas spotkań nie chciały widywać nowej partnerki taty. Czy to dużo? Każdy potrzebuje czasu, nawet dzieci - albo tym bardziej dzieci z dziećmi.

Pełne oświadczenie Justyny Żyły zamieszczone w trzech slajdach można przeczytać poniżej:

RadioZET.pl