Therese Johaug traci potężnego sponsora

Krzysztof Sobczak
13.02.2017 19:08
Therese Johaug
fot. EastNews

Firma Fischer, producent sprzętu narciarskiego, rozwiązała kontrakt z zawieszoną za stosowanie dopingu Therese Johaug. W tej sytuacji norweska biegaczka bardzo mocno dostanie po kieszeni.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebook

Fischer już w ubiegłym roku - zaraz po ogłoszeniu przez Johaug wykrycia w jej organizmie sterydu anabolicznego o nazwie clostebol - poinformował, że zgodnie z zawartym kontraktem może od niego odstąpić, jeśli zawodnik zostanie przyłapany na stosowaniu dopingu. "Uznanie jej winną spowodowało uruchomienie klauzuli. Porozumienie zostało właśnie unieważnione" - przekazała firma w oświadczeniu przesłanym stacji TV2.

Zobacz także

Zapisów umowy oczywiście nie ujawniono, ale norweskie media donoszą, że chodzi o kilka milionów koron.

W ubiegłym tygodniu Norweska Konfederacja Sportu (NIF) ukarała Johaug 13-miesięcznym zawieszeniem. Biegaczka straci zbliżające się mistrzostw świata w Lahti, ale będzie mogła wystartować z igrzyskach olimpijskich w Pjongczang.

Mogą wrócić

Firma Fischer zaznaczyła jednak, że może powrócić do sponsorowania Johaug w chwili, gdy zakończy się jej dyskwalifikacja. Tak uczyniły m.in. firmy Nike i Porsche, gdy za stosowanie meldonium zawieszono Marię Szarapową. Rosyjska tenisistka powróci do rywalizacji pod koniec kwietnia - wystąpi w turnieju w Stuttgarcie sponsorowanym przez niemiecką markę samochodów. "Masza" otrzymała od organizatorów "dziką kartę".

Fischer jest austriackim gigantem produkującym sprzęt narciarski. Z jej usług korzystają m.in. Marit Bjoergen, Justyna Kowalczyk, Kamil Stoch, Gregor Schlierenzauer, a także czołowe biathlonistki, m.in. Kaisa Makarainen, Daria Domraczewa czy Gabriela Koukalova.

RadioZET.pl/sport.pl/KS