Denis Urubko zaczął schodzić z K2 [NOWE FAKTY]

Łukasz Sawala
26.02.2018 07:44
Urubko
fot. Facebook

Po samowolnym oddaleniu się od polskiej ekipy zmierzającej na niezdobyty dotąd zimą szczyt K2, przez długi czas nie było kontaktu z Denisem Urubko. Teraz pojawiły się pierwsze informacje na temat rosyjskiego wspinacza.

Zrzut ekranu 2018-02-26 o 07.41.49

Informację tę potwierdził w rozmowie z TVN24 kierownik polskiej wyprawy na K2 Krzysztof Wielicki. Wedle jego relacji, Urubko ma obecnie przebywać w obozie drugim, na wysokości ok 6700 metrów.

Oprócz tego dwóch innych uczestników wyprawy, Marcin Kaczkan i Maciej Bedrejczuk kierują się w stronę obozu trzeciego, który znajduje się na wysokości 7300 metrów. Z kolei w stronę obozu drugiego udali Marek Chmielarski i Artur Małek.

K2
fot. Facebook

Dla niego zima kończy się wraz z końcem lutego

W sobotę Denis Urubko opuścił bazę bez pozwolenia kierownictwa. Wspinacz zamierza zdobyć szczyt do 28 lutego, bo - jak sam zaznaczał - kończy się wtedy zima. W rozmowie z TVN24 Wielicki podkreśla, że z atakiem na szczyt nie ma żadnych obaw, co do Denisa Urubko. Jednak ma wątpliwości, co do pogody, jaka może mu towarzyszyć w trakcie zejścia.

- On jest dobrze zaaklimatyzowany i bardzo sprawny. Jest świetny. Daję mu szanse, bo to jest na naprawdę mocny zawodnik. Prognoza jest taka pół na pół. Gorsza będzie podczas zejścia, czyli w poniedziałek, kiedy prawdopodobnie zaatakuje szczyt – wyjaśnił.

W niedzielę Wielicki poinformował, że z Urubką nie ma żadnego kontaktu, ponieważ himalaista odmówił wzięcia ze sobą radiotelefonu. Teraz Polak wyraża jasne obawy o swojego kolegę.

- Przy ataku ma być jeszcze jest względnie dobrze, ale już po południu warunki się pogorszą. Bardzo martwię się o jego zejście. Jak przyjdzie zachmurzenie, a ma być opad śniegu i silny wiatr, to wracając można się zgubić. Boję się o niego.

RadioZET.pl/Facebook/TVN24/MP