Polski skoczek nie owijał w bawełnę po otrzymaniu wynagrodzenia. Stanowcze słowa

Maciej Walasek
09.12.2018 12:43
Aleksander Zniszczoł
fot. MAREK ZIELINSKI/East News

Aleksander Zniszczoł zajął 6. miejsce w konkursie Pucharu Kontynentalnego w Lillehammer. Za uplasowanie się w czołówce, zawodnik otrzymał 100 franków szwajcarskich premii.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku    

W trakcie sobotnich zawodów Zniszczoł skakał najdalej z biało-czerwonych. Uzyskując odległość najpierw 121,5 m i 131 m zajął szóstą lokatę w konkursie. W inauguracji najlepszy okazał się Norweg, Marius Lindvik.

Zobacz także

Chociaż to był pozytywny wynik, 24-latek czuł lekki niedosyt po zawodach. Zapytany o to, jak utrzymać rodzinę za 100 franków szwajcarskich, czyli około 380 zł, skoczek mówił bez ogródek.

- Niestety, ale niektórzy nie widzą tego problemu. Jest jak jest, a życie nie jest kolorowe. Ba, często jest szaro-bure. Ja dążę jednak do swoich celów i mam wsparcie ze strony rodziców i innych bliskich osób – zaznaczył Zniszczoł.

RadioZET.pl/sportowefakty.pl/MW