Nowe informacje o stanie zdrowia Gukowa. "Z trudem rozmawia"

Krzysztof Sobczak
31.07.2018 12:08
Aleksander Gukow uratowany w Karakorum
fot. Twitter/PTV News

Stan rosyjskiego himalaisty Aleksandra Gukowa - uratowanego we wtorek z wysokości ponad 6 tys. m n.p.m. z północnego filaru szczytu Latok I - jest stabilny, a prognozy są pozytywne - podała telewizja Rossija24 powołując się na oceny pakistańskich lekarzy wojskowych.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Przekazali oni, że himalaista nie wymaga żadnej poważnej operacji. Z kolei rosyjscy dyplomaci pracujący w Pakistanie relacjonują, że Gukow z trudem rozmawia, ale nie ma silnych odmrożeń. Himalaista jest w szpitalu w Pakistanie. Jak podała Rossija24, rozważana jest kwestia przetransportowania Gukowa do Moskwy samolotem rosyjskiego Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych.

Akcja ratunkowa w Karakorum

Operację ratunkową prowadziły dwa lekkie śmigłowce armii pakistańskiej. Nad ranem we wtorek piloci wykorzystali bezchmurną pogodę i po raz kolejny, mimo dość silnego wiatru, wyruszyli na poszukiwania. Przy pierwszej próbie określili miejsce, gdzie znajdował się himalaista, gdyż udało im się zlokalizować pomarańczowy namiot mocno zasypany śniegiem. Jeden ze śmigłowców zrzucił tzw. sling, czyli linę ratunkową, załoga drugiego śmigłowca koordynowała te działania.

Po około 15 minutach Gukow zdołał przyczepić się do liny ratowniczej, ale jednocześnie, z powodu zmęczenia i wyczerpania, zapomniał odpiąć linkę asekurującą go na skale, dlatego załoga śmigłowca nie od razu mogła go podnieść. Gdy to się udało, himalaista został przeniesiony go w bezpieczne miejsce, gdzie mogły wylądować śmigłowce. Tam zabrano Gukowa na pokład. Cała operacja trwała około dwóch godzin.

Podczas wspinaczki dziewiczym, północnym filarem Latoku I, w ostatnią środę zginął drugi Rosjanin Siergiej Głazunow. W ścianie pozostał bez sprzętu jego partner Gukow, który poprzez telefon satelitarny nadał sygnał SOS i przez kilka dni oczekiwał na pomoc.

Północny filar Latok I

Jak podaje portal drytooling.com.pl, mimo ponad 25 prób przebycia 2,5-kilometrowego północnego filaru Latok I, od 1978 roku nikt nie zbliżył się nawet do poziomu 7000 m. Wysokość tę osiągnęła jedynie pierwsza wyprawa na szczyt, w której uczestniczyli Jim Donini, Michael Kennedy, George Lowe i Jeff Lowe. Gukow i Głazunow próbowali przejść filar już w ubiegłym roku.

RadioZET.pl/PAP/KS