Małysz przewiduje przyszłość: rywale będą w szoku

Dominik Gołdyn
07.01.2018 11:28
Małysz przewiduje przyszłość: rywale będą w szoku
fot. East News

Adam Małysz był pod wrażeniem wyczynu Kamila Stocha w narciarskim Turnieju Czterech Skoczni, w którym podwójny mistrz olimpijski z Soczi triumfował na wszystkich obiektach. - On się w ciągu roku sakramencko rozwinął – ocenił były zawodnik, a obecnie dyrektor PZN.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Stoch jest dopiero drugim zawodnikiem w historii, któremu udało się zwyciężyć na czterech skoczniach, kolejno w Oberstdorfie, Garmisch-Partenkirchen, Innsbrucku i Bischofshofen. Dotychczas jedynym był Sven Hannawald. Niemiec tej sztuki dokonał 16 lat temu.

- Przed zawodami byłem pełen nadziei, że Kamil będzie walczył o podium, ale nie spodziewałem się, że będzie aż tak mocny. Tego chyba nikt się nie spodziewał. Nawet on sam – przyznał Małysz, który w Polsce, ale i na świecie jest ikoną tej dyscypliny sportu.

Zobacz także

Jak dodał, uwierzył w historyczny sukces już po pierwszych zawodach. - Jak ktoś wygrywa w Oberstdorfie, to jest mu dużo łatwiej, to go napędza. Też dlatego, że skocznia jest jedną z trudniejszych. Później Kamil wygrał w Innsbrucku i miał wielką przewagę po upadku dotychczasowego wicelidera Niemca Richarda Freitaga, więc już był spokój – powiedział.

''Rywale będą w szoku''

To, co podziwia u Stocha najbardziej, to jego wewnętrzny spokój i umiejętność przekształcenia stresu w coś pozytywnego.

- On potrafi zmienić podenerwowanie w pozytywną bombę – to jest jego wielką siłą. Nie psuje skoków, tylko nawet jak coś jest nie tak, jak w Bischofshofen, gdzie spóźnił wyjście z progu, to i tak leci najdalej. Najdalej lata też wtedy, kiedy trener obniża mu belkę. Myślę, że jak rywale to dokładnie przeanalizują, to dopiero będą w szoku. Na razie wiedzą tylko, że jest dobry - analizował.

Małysz do ekipy dołączył razem z trenerem Stefanem Horngacherem. Z drużyną skoczków narciarskich pracują od trochę ponad półtora roku.

RadioZET.pl/PAP/DG