Polski skoczek zakończył karierę. Spełnia się najgorszy scenariusz

29.04.2020 22:08
Adam Cieślar kończy karierę
fot. AP/EAST NEWS

Adam Cieślar podjął decyzję o zakończeniu kariery. Był jednym z czołowych polskich kombinatorów norweskich. To oznacza, że na tym poziomie zawodów Pucharu Świata, biało-czerwoni będą mieć tylko jednego reprezentanta.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Adam Cieślar postanowił pożegnać się ze skokami narciarskimi. Jak wcześniej informował Jan Winkiel, sekretarz generalny PZN, młody zawodnik ma rodzinę na utrzymaniu, a jego sytuacja nie była łatwa. 27-latek poinformował o swojej decyzji na Facebooku.

- W 2001 roku zaczęła się moja przygoda ze sportem z kombinacją norweską. Przez ten czas na swojej drodze spotkałem wielu wspaniałych ludzi, zwiedziłem kawał świata, wiele się nauczyłem, na pewno ten czas nie poszedł na marne, mam wiele dobrych wspomnień. W sporcie jak w życiu były lepsze jak i gorsze momenty. Ostatnie sezony, choć dawałem z siebie ile można były poniżej moich oczekiwań. Na pewno nie była to łatwa decyzja o końcu kariery, na którą wpłynęło też parę czynników – napisał.

Tuż przed nim identycznie postąpił Paweł Twardosz, a bliski takiego kroku jest Wojciech Marusarz i kilku juniorów. To oznacza, że w kolejnym sezonie zmagań na poziomie PŚ pozostanie tylko jeden reprezentant Polski – Szczepan Kupczak.

Najlepszym wynikiem Adama Cieślara było zajęcie siódmego miejsca w konkursie Pucharu Świata w Schonach. Oprócz tego skoczek dwa razy występował na igrzyskach olimpijskich: w Soczi i Pjongczangu.

Więcej informacji na temat koronawirusa:

RadioZET.pl/sport.pl