Zamknij

Nawet złoto ME nie uratuje posady Vitala Heynena? "Pewien etap się kończy"

24.08.2021 23:19
Vital Heynen po ME przestanie być trenerem reprezentacji Polski
fot. PAP

Vital Heynen po mistrzostwach Europy odejdzie ze stanowiska trenera siatkarskiej reprezentacji Polski - poinformował w rozmowie z Sarą Kalisz z TVP Sport prezes PZPS Jacek Kasprzyk. Jeśli Belg będzie chciał pozostać szkoleniowcem biało-czerwonych, będzie musiał wystartować w konkursie. - Pewien etap się kończy - przekazał szef związku.

Vital Heynen jest trenerem siatkarskiej reprezentacji Polski od 2018 roku. Już na początku swojej pracy wywalczył z drużyną złoty medal mistrzostw świata, potem przyszły brązowe medale mistrzostw Europy i Ligi Narodów, a w tym sezonie biało-czerwoni sięgnęli po srebrne krążki LN. PZPS stawiał przed nim jednak cel nadrzędny, a tym było miejsce na podium podczas igrzysk olimpijskich w Tokio. To się nie udało. Bartosz Kurek i spółka nie przerwali klątwy ćwierćfinału i przegrali na tym etapie z późniejszym mistrzem Francją. To wywołało dyskusję na temat przyszłości belgijskiego szkoleniowca.

Przed Polakami jeszcze jedna ważna impreza w tym sezonie. 4 września w naszym kraju, a także w Czechach, Finlandii i Estonii, rozpoczną się mistrzostwa Europy. W fazie grupowej biało-czerwoni zmierzą się z Serbią, Ukrainą, Belgią, Portugalią oraz z Grecję i nie powinni mieć żadnego problemu z awansem do kolejnej rundy. Wszystko wskazuje jednak na to, że nawet złoty medal w tej imprezie nie uratuje posady Vitala Heynena.

Vital Heynen odejdzie z reprezentacji Polski po ME

W rozmowie z Sarą Kalisz z TVP Sport prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Jacek Kasprzyk, którego kadencja zakończy się jeszcze w trakcie ME, [będzie ubiegał się o reelekcję - przyp. red.] na pytanie, czy wynik w tym turnieju będzie miał wpływ na decyzję dotyczącą Belga, odparł: - Nie. Pewien etap się kończy. Cykl olimpijski zostanie wypełniony do ostatniego dnia. Rozmawiałem już z Vitalem. Jeśli będzie chciał pracować dalej w kadrze, będzie musiał ponownie wystartować w konkursie.

Dodał, że po rozczarowującym występie w Tokio Heynen mógł podać się do dymisji, ale postanowił podjąć jeszcze jedno wyzwanie i dokończyć ten sezon. - Wiem, że bardzo przeżył bardzo porażkę w Tokio. Do tej pory był zwycięzcą. Przywoził medale, nawet na ostatniej imprezie przed turniejem olimpijskim. Igrzyska to pierwsze zawody z ogromną przegraną. Po nich mógł powiedzieć, że rezygnuje. Nie zrobił tego. Uważa, że nasi zawodnicy są najlepsi. Zmobilizował graczy, by jeszcze raz zawalczyli razem.

Jednocześnie pojawiło się kilka zarzutów w stronę trenera. - Nie jest łatwym człowiekiem we współpracy. Ostatnie półtora roku pracowało mi się z nim dobrze. Pierwsze lata nie były jednak łatwe. Trzeba mu było przypominać, że to my jesteśmy pracodawcą i chcemy mieć pewien wpływ na funkcjonowanie grupy. Nie mówię tu o szkoleniu, ingerowaniu w skład czy taktykę, a o to, by dziennikarze i kibice mieli dostęp do dóbr narodowych, jakimi są polscy siatkarze - zdradził.

Co z Jackiem Nawrockim w żeńskiej kadrze?

Jacek Kasprzyk odniósł się również w tej rozmowie do pojawiających się spekulacji o odejściu Jacka Nawrockiego z reprezentacji Polski siatkarek i przyjęcie przez niego posady szkoleniowca Grupy Azoty Chemika Police.

- My jako PZPS nie mamy żadnego oficjalnego stanowiska Jacka Nawrockiego. Ma kontrakt do 2022 roku. Jeśli chce go zmienić, powinno zostać wysłane pismo. Nie ma zgody Wydziału Szkolenia na łączenie funkcji - uciął krótko.

Obecnie drużyna prowadzona przez Nawrockiego rywalizuje w Płowdiw w ME. Po czterech meczach biało-czerwone z kompletem punktów przewodzą stawce w grupie B i mają już pewny awans do 1/8 finału. W środę Polki zagrają z Bułgarią o 1. miejsce.

RadioZET.pl/sport.tvp.pl