LM siatkarzy: Sensacyjna porażka Vervy Warszawa, niespodzianka w Lizbonie

10.12.2019 21:04
Verva Warszawa
fot. VERVA Warszawa Orlen Paliwa/Facebook

Siatkarze Vervy Warszawa Orlen Paliwa przegrali z Benficą Lizbona 1:3 (19:25, 17:25, 25:22, 21:25) w meczu grupy D w 2. kolejce Ligi Mistrzów. Wicemistrzowie Polski mają na koncie w tych rozgrywkach zwycięstwo i porażkę.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Gospodarze postawili na mocną i ryzykowną zagrywkę, z której odbiorem goście mieli spore kłopoty, a to przełożyło się na problemy ze skończeniem ataku. Zwłaszcza dotyczyło to przyjmujących Kwolka i Belga polskiego pochodzenia Igora Grobelnego. Po drugiej stronie siatki bardzo dobrze radził sobie z kolei Hugo Gaspar. 37-letni atakujący w pierwszym secie zdobył w ten sposób sześć punktów (miał 86-procentową skuteczność) i dołożył do tego asa. Drużyna z Lizbony wypracowała kilkupunktową przewagę (16:13, 21:16), którą utrzymała do końca tej partii.

Druga również nie zaczęła się po myśli wicemistrzów Polski - przegrywali 0:3 i 2:5. Anastasi, chcąc wzmocnić przyjęcie i grę w defensywie, wprowadził na libero Damiana Wojtaszka. Jego zespół co prawda doprowadził do wyniku 5:5, ale walkę "punkt za punkt" toczył tylko do stanu 8:8. Potem ponownie odskoczyli miejscowi. Ponownie ich atutem był serwis - tym razem bezpośrednio w tym elemencie punktowali Raphael Oliveira i Tiago da Silva Violas. W składzie Vervy pojawili się rozgrywający Antoine Brizard i pauzujący w ostatnim meczu ligowym z powodu drobnego urazu francuski przyjmujący Kevin Tillie. Wraz z kolegami nie byli w stanie odwrócić losów tej odsłony.

Ci dwaj podstawowi zawodnicy pozostali na boisku od początku trzeciej odsłony. Najpierw miała ona wyrównany przebieg z małą przewagą gospodarzy. W połowie seta do głosu zaczęli dochodzić zawodnicy Vervy, którzy od stanu 9:11 zdobyli cztery punkty z rzędu. Dobrze spisywali się wówczas rezerwowi Jan Król i Patryk Niemiec, a ich zespół nie roztrwonił przewagi i zmniejszył straty w całym meczu.

Na mistrza Portugalii, który dostał się do LM z kwalifikacji, strata partii podziałała pobudzająco. Ograniczył on własne błędy i znów skutecznie bronił. W ofensywnie zaś znów dobrze radził sobie Gaspar, którego wspierał Oliveira. Co prawda siatkarze z Warszawy wygrywali 7:3, ale potem gra toczyła się po myśli Benfiki. Ataki gości były często podbijane, a mecz zakończyła ich zepsuta zagrywka.

W fazie grupowej rywalem warszawskiej ekipy będzie Sir Sicoma Monini Perugia, którą podejmą za tydzień.

Benfica Lizbona - VERVA Warszawa Orlen Paliwa 3:1 (25:19, 25:17, 22:25, 25:21).

RadioZET.pl/PAP