Stocznia Szczecin wycofała się z rozgrywek PlusLigi

13.12.2018 14:14
sport

Z powodu problemów finansowych Stocznia Szczecin wycofała się z ekstraklasy siatkarzy. - Klub nie jest w stanie zapewnić nawet podstaw funkcjonowania drużyny, nie mówiąc o organizacji kolejnych spotkań ligowych - napisał w oświadczeniu prezes Jakub Markiewicz.

siatkówka fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Polska Liga Siatkówki dała klubowi czas do 14 grudnia na przygotowanie i wdrożenie realistycznego planu naprawczego, pod groźbą rozpoczęcia procedury wykluczenia z rozgrywek. Jej wszczęcie nie będzie jednak konieczne.

- W obecnej chwili klub potrzebował realnego, szybkiego wsparcia finansowego, by w miarę normalnych warunkach dotrwać do stycznia 2019 roku. Takowe nie pojawiło się. Deklaracje, choć poważne, pieniądze przynieść mogły w perspektywie nie dni, a miesięcy. W takiej sytuacji klub nie jest w stanie zapewnić nawet podstaw funkcjonowania drużyny, nie mówiąc o organizacji kolejnych spotkań ligowych. Zmuszony zostałem do podjęcia decyzji o wycofaniu zespołu z rozgrywek PlusLigi - przyznał Markiewicz.

Jak dodał, "w tym najtragiczniejszym dla mnie osobiście momencie mojego siatkarskie życia chciałbym przede wszystkim przeprosić zawodników, trenerów, całe grono wspaniałych kibiców siatkówki wypełniających tysiącami halę, w której rozgrywaliśmy ligowe spotkania i całe środowisko siatkarskie w Polsce".

- Nigdy nie podejrzewałem, że będą uczestnikiem tak fatalnych wydarzeń związanych z ukochaną przeze mnie dyscypliną sportu - zaznaczył.

O poważnych kłopotach finansowych Stoczni głośno było od kilku tygodni. Są one efektem niepodpisania umowy ze sponsorem, na wpływy z której liczono w klubie. Przed sezonem do Szczecina ściągnięto kilka gwiazd i zespół przedstawiano jako nową siłę w PlusLidze. Z powodu niewypłacalności z drużyny zaczęli w ostatnich dniach odchodzić kolejni zawodnicy i członkowie sztabu. Jako pierwszy kontrakt rozwiązał Bartosz Kurek, potem także m.in. Bułgarzy Matej Kazijski i Nikołaj Penczew, Kanadyjczyk Nicholas Hoag oraz Łukasz Żygadło.

RadioZET.pl/AN/kpsstocznia.pl/PAP

Oceń
Tagi